Jedno trzeba przyznac-organizacja była na wysokim poziomie! lepsza niż na Amberifie, to nie ulega wątpliwości
Sprzedaże nieduże ale to były pierwsze targi tego typu
w Krakowie. pamiętam pierwszy Amberif i Ambermart,
bylismy załamani ilościa klientów kupujących i wielkościa
sprzedaży.Trochę cierpliwości, za rok może być duzo lepiej.pozdrawiam cieplutko
Halina 2008-06-26 15:07:48
Podsumowując targi Jubinale 2008, muszę powiedzieć, że były one dla mnie udane.
Zarówno organizacja, jak również strona biznesowa targów były dla mojej firmy satysfakcjonujące.
Moim zdaniem organizatorzy tej imprezy targowo-wystawienniczej w Krakowie stanęli na wysokości zadania, szczególnie biorąc pod uwagę, że była to pierwsza edycja targów Jubinale.
J.O 2008-06-22 10:20:34
Panie Bartku, kto szuka kozła ? wiele osób stwierdza po prostu zaobserwowane fakty, tyle, Organizator odbiera to jako atak na siebie, opinie że Jubinale było lepsze od czegoś są subiektywne - bo co to znaczy lepsze od targów w Hamburgu?? Można mówić o pewnej średniej ze zrobionych interesów, oceniać ilość odwiedzających, oprawę plastyczną, reklamę zewnętrzną, atmosferę, imprezy towarzyszące. A o powodzeniu targów w przyszłości zdecyduje jak ktoś już napisał Rynek.
krakus 2008-06-21 12:55:43
Szanowni Państwo,
"przepychacie" się Państwo o to czyja to wina że jest tak niska sprzedaż, tak mało kupujących i ogólna recesja.
Ja myślę że to wina chińczyków albo że pada deszcz (w Gdańsku pada). Nie szukajcie na siłę kozła ofiarnego.
W mojej ocenie targi wypadły dobrze nie tylko na arenie krajowej, porównując je np. do targów w Hamburgu(gdzie przygotowanie, organizacja i liczba kupujących zasługuje na ocenę niedostateczną) to krakowskie targi były naprawdę dobre.
pozdrawiam
bartek 2008-06-20 13:40:50
Witam Państwa. Przeczytałam wspisy na tej stronie i wyłania sie dla mnie obraz targów w Krakowie. To ważna rola komentarzy, po to zapewne powstały i dobrze. Zastanawia mnie jednak poziom niektówych wypowiedzi, stosunek do piszących wcześniej itd. Pisze p. Aurora komentując zdanie poprzednika "chamstwo", pisze o braku kultury, w podobnym tonie wypowiada się "Organizator" apelując o kulturę wypowiedzi. Nie rozumiem tych słownych manipulacji, dyskusja w porównaniu do innych forów jest stonowana, a różnica zdań jest normalna. Auroro, może osoba mająca różne od Ciebie zdanie to jednak nie cham? Kultura i prawda mają swój wspólny mianownik o którym warto pamiętać! Nie byłam na targach, byli na nich moi przyjacie i potwierdzają z grubsza niski poziom zainteresowania kupców. Było trochę sprzedaży do krakowskich sklepów, nieliczni Węgrzy i Czesi głównie oglądali i kupowali pojedyncze rzeczy. Sama nie wiem, czy wybiorę się za rok na Jubinale, jeżeli nie poprawi się sytuacja w branży pewnie nie, bo koszty dla firmy spoza Krakowa są za duże. Gdy ruch będzie duży koszty targów przestają mieć pierwszorzędne znaczenie. Pozdrawiam słonecznie wszystkich
Dana79 2008-06-20 11:22:09
Wszystkie negatywne komentarze zawarte na tym forum, bardzo mnie rozczarowały. Dziwi mnie postawa niektórych wystawców awanturujących się o cenę stoisk, która była znana wszystkim już przed targami i z którą wtedy nikt nie dyskutował. Problem pojawił się wtedy, gdy nie byli oni w stanie zarobić na koszty. Uważam, że targi Jubinale były bardzo dobrze zorganizowane i wypromowane. Mało tego uważam, że były lepiej zorganizowane niż Ambermart czy Amberif. Ponadto uważam, że sprzedaż, a raczej jej brak u niektórych wystawców, nie powinna się przekładać na ocenę całych targów. Targi to czas zawierania nowych kontaktów w branży, a nie koniecznie jarmark, na którym liczy się tylko sprzedaż. Z tych targów jestem bardzo zadowolona, gdyż klientów było sporo, a co za tym idzie zawarłam wiele nowych kontaktów. Dziwię się więc pozostałym wystawcom.
Cieszę się, że miałam okazję uczestniczyć w tak wspaniałym przedsięwzięciu, które powstało z inicjatywy Andrzeja Sadowskiego i jego zespołu, któremu można tylko pogratulować bardzo dobrze wykonanego zadania.
Sylwia 2008-06-20 11:18:33
Na pewno te targi miały najmniejszą frekwencję w śród odwiedzających kupców z pośród wszystkich na jakich byłem tj. Warszawskich i Gdańskich. I to jest fakt. Druga rzecz to cena za stoisko. Uważam że jak na pierwsze targi to było za drogo.
henio 2008-06-20 08:50:35
mało to poważne, wiadomo że Organizator to A. Sadowski a nie podpisuje się z imienia i nazwiska oczekując tego od innych
wiesław 2008-06-20 08:23:54
Szanowny Organizatorze!!!!
jeżeli na swojej stronie tworzysz forum to nie obrażaj się na niepochlebne wpisy. Ludzie mają różne sposoby wyrażania swoich poglądów, trzeba je uszanować a nie pouczać. Tak jak ktoś może i dopiekł, tak samo wiele osób sączyło obiektywnie nienależny targom miód. A jak masz nas dość - napisz wprost - nie musimy bywać na tej stronie. Targi Jubinale .tak jak chciałeś zweryfikuje Nieubłagana Ręka Rynku
Obserwator targów 2008-06-19 22:58:03
Targi w Krakowie w których uczestniczyliśmy zostały dobrze zorganizowane jeśli chodzi o wystrój hal, i całą oprawę targową ,tak być może jeśli chodzi o reklamę zewnętrzna czyli w Krakowie to był kiepsko, a zaproszenia-reklama dla i do kupców był za słabe ponieważ nad taką promocją pracuje się przez cały rok a każdy z nas wie kiedy się to rozpoczęło , można by powiedzieć że wybór terminu był zły, bo sezon się zaczął i kupcy się już obkupili , chodzą po Krakowie było to zauważalne. W imprezach targowych uczestniczymy od 10 lat i każde targi są traktowane przez nas jak inwestycja tak był i tu .Oczywiście że będziemy w tych targach za rok bo dopiero po 2-3 imprezach targowych można coś powiedzieć czy warto było , oczywiście jeśli ktoś myśli o targach jak o bazarze to się pomylił biorąc udział w tych targach . Moim zdaniem jeśli razem mamy ponieść koszty promocji ty targów to było za drogo ponieważ za podobne pieniądze a nawet mniejsze można się wystawić za granicą promują swoją firmę pokazując swoje wzornictwo a nie stragan z bazaru . Dlatego też życzę wszystkim wystawcą aby przetrwali te trudne czasy i do zobaczenia za rok , do Pana Panie Andrzeju prośba jeśli wszyscy mamy promować tą imprezę nasze firmy oraz naszą branżę na południu kraju niech ten koszt promocji będzie bardziej długo falowo skalkulowany bo targi bez wystawców nie istnieją i odwrotnie są to naczynia powiązane.Pozdrawiam
Optymista 2008-06-19 21:21:28
Szanowni Komentujący!
Jest nam przykro, że oferowana Państwu platforma wolnej wypowiedzi, jaką jest forum pb.info.pl stała się okazją do anonimowego wyrażenia często nie mających pokrycia w rzeczywistości sądów i nasyconych jadem wypowiedzi. I tu apel, uszanujcie Państwo wolność i swobodę wypowiedzi, jaką Państwu stwarzamy.
Do tej pory – jako organizator – wstrzymywaliśmy się z komentarzami dotyczącymi zakończonej kilka dni temu pierwszej edycji targów JUBINALE, gdyż chcieliśmy najpierw przedstawić Państwu pełną relację, zawierającą oficjalne dane statystyczne oraz opinie wystawców, którzy przedstawiają się z nazwiska, imienia i firmy. Jednak w obliczu zaistniałej sytuacji, kiedy na forum rzucane są anonimowe oszczerstwa, nie mające pokrycia w rzeczywistości lub mocno ją przeinaczające, godzące w nas jako organizatorów a także w naszych wystawców, postanowiliśmy odnieść się już teraz do kilku komentarzy.
Drogi M!
Organizatorzy targów, na czele z Andrzejem Sadowskim, dostępni byli do Państwa dyspozycji w trakcie trwania całej imprezy – nikt się nie chował ani niczego nie ukrywał. Przez 3 targowe dni wszyscy byliśmy w hali, opuszczając ją dopiero po wyjściu ostatniego wystawcy. Jeśli nie było nas w zasięgu wzroku, dostępni byliśmy w recepcji lub uchwytni telefonicznie. A ostatniego dnia każde stoisko odwiedziliśmy osobiście, dziękując każdemu za udział w pierwszej edycji i znajdując czas na kilkuminutową rozmowę. Podczas tych rozmów znacząca część wystawców okazywała zadowolenie z udziału w organizowanej przez nas imprezie podkreślając najwyższą jakość jej organizacji oraz deklarowała chęć udziału w następnym roku. I takich wystawców było znacznie więcej niż 10%.
Drogi M! Zupełnie już zaś niezrozumiały i kłamliwy jest zarzut, do którego odniósł się już nasz Admin – że pozytywne komentarze o JUBINALE wysyłane są z jednego adresu IP przez „zaprzyjaźniony team”. Jest to celowe wprowadzanie w błąd naszych czytelników i wystawców. Stwierdzenie takie jest niczym nieuzasadnione i równie dobrze można byłoby je odwrócić w drugą stronę: być może wszyscy niezadowoleni (zwłaszcza ci o wysokim poziomie agresji) piszą również z jednego IP? Ucinamy te spekulacje. Możliwość sprawdzenia, z jakiego adresu IP wysyłana jest dana wiadomość posiada jedynie wspomniany już Admin oraz osoby upoważnione, do których zarówno M jak i żaden z innych uczestników forum nie należy, prosimy więc o powstrzymanie się od szerzenia dezinformacji!
Pojawiające się komentarze niezadowolonych szanujemy. Konstruktywnej krytyki się nie obawiamy, bo potrafimy słuchać i wyciągać wnioski, a także chcemy wdrażać w przyszłości inicjatywy mające na celu polepszenie pozycji tej imprezy na rynku krajowym i międzynarodowym. Wypowiedzi pojawiające się na forum z konstruktywną krytyką mają jednak niewiele wspólnego. Obrażając się nawzajem nic nie osiągniemy. Ani Państwo nie zaczną więcej sprzedawać, ani my lepiej organizować targów. Dlatego apelujemy o kulturę wypowiedzi na forum. Prosimy również o wstrzymanie się z komentarzami do czasu opublikowania oficjalnych statystyk i relacji. Te ostatnie zawierać będą także zebrane od wystawców opinie dotyczące targów – i będą to różne opinie, zarówno tych zadowolonych jak i tych mniej zadowolonych.
A korzystając z tej okazji chcieliśmy Państwu zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Rolą organizatora targów jest przede wszystkim stworzenie efektywnej platformy komunikacji i informacji w branży oraz jak najdogodniejszych warunków prezentacji Państwa oferty. Z tego zadania staraliśmy się wywiązać jak najlepiej. Na pewno wiele rzeczy można jeszcze poprawić i będziemy je poprawiać. Być może jednak warto, abyśmy zastanowili się wspólnie (w konstruktywny i kulturalny sposób), czy przyczyna braku zainteresowania Państwa ofertą leży rzeczywiście tylko i wyłącznie po stronie organizatora. Zrzucając winę na nas, pozbywacie się Państwo odpowiedzialności za produkt, a to jest również droga do nikąd.
Szanowni Państwo – nie od razu Kraków zbudowano – dajmy sobie czas i szansę na zbudowanie profesjonalnych, satysfakcjonujących nas wszystkich, nowych targów naszej branży w Krakowie! Dzięki konstruktywnej krytyce i wsparciu oraz woli współdziałania z Państwa strony, jesteśmy w stanie to osiągnąć. Wzajemne obrzucanie się „błotem” to ślepy zaułek. A chyba wszyscy jesteśmy zgodni co do tego – i powtarzało się to w wielu rozmowach podczas targów- że targi na południu Polski są potrzebne. Pomyślmy wspólnie, co zrobić, aby przynosiły wszystkim Państwu pożądane efekty. W związku z tym zachęcamy Państwa do aktywnego wypełniania ankiety, która już wkrótce zostanie przesłana do wszystkich wystawców.
Z poważaniem
Organizator 2008-06-19 18:35:56
to może Admin wyśle maila do Organizatora i o dane poprosi??
włodek 2008-06-19 17:55:15
Admin - zajmuje się wyłącznie administracją serwisu pb.info.pl i nie dysponuje danymi z targów.
Admin 2008-06-19 17:51:35
dziecinada to zarzucanie wystawcom słabych wzorów i niechęci do hadlowania - przeciez Ci ludzie ciężkie pieniądze za udział zapłacili!!!! takich argumentów nie używał nikt, nigdy, na żadnych targach , w stosunku do wystawców !!!!! prosimy - czekamy na rzetelną odpowiedż Admina - o statystykę odwiedzających, o wyniki oceny targów wg ankiety ( o ile była) , a także ilu wystawców 2008 potwierdziło udział w 2009??? a całą wiedzę tak naprawdę będziemy mieli za rok.
włodek 2008-06-19 17:45:46
uuu nie jest dobrze... zaczyna się dziecinada w wytykanie błędów ortograficznych. Już chyba niżej nie da się upaść. Teraz już wiem napewno że chce mi się tylko płakać nad wypowiedziami "M."
Robert 2008-06-19 17:23:34
"frekfencje" to w ogóle ciężko uzyskać ... :D
M. 2008-06-19 16:48:31
Szanowny "ktoś" o nazwie M zaczyna powoli być już śmieszny i mało wiarygodny łapiąc się argumentów takich jak IP komputera. Dziwie się takiemu wrogiemu nastawieniu, również jako uczestnik tych targów. Bo jeśli nawet komuś interesy nie poszły jak by to sobie wymarzył to przynajmniej warto dostrzec starania organizatora i jakby nie było bardzo solidne przygotowanie. Nie ma cudów, ciężko uzyskać rewelacyjną frekfencję na imprezie odbywającej się po raz pierwszy. I chyba raczej lepiej pomyśleć o ewentualnych konstruktywnych radach i sugestiach niż wytykać uchybienia które nota bene są kompletnie nieprawdziwe albo bardzo złośliwie przerysowane (brak reklamy?, ukrywanie się organizatora?), to są niepoważne zarzuty. Ja swoje obserwacje przekazałem organizatorom, i mimo że wybitnych "kokosów" nie zbiłem, to przynajmniej staram się wierzyć w przyszły sukces tej imprezy. Życze Powodzenia!
Robert 2008-06-19 16:40:30
W teorii jest niedostepny:) Mozna to sprawdzic :)
M. 2008-06-19 15:32:47
do kolegi M. - adres IP komentujących jest niedostępny dla osób postronnych, więc bardzo prosimy o niewprowadzanie naszych czytelników w błąd.
A ten numerek pod komentarzami to data a nie IP ;-)
Pozdrawiam
ADMIN 2008-06-19 12:07:48
Dla mnie targi były bardzo udane, może dlatego ze zaprezentowaliśmy się z czyms nowym. MOże czas zacząć zastanawiać się nad swoją ofertą, co zmienić żeby przyciągnąć klienta, a nie zwalać winy na organizatora. Bo niby mieli na siłe kogoś za ręke ciągnąć, i błagac na kolanach zeby ktoś przyjechał, kupił? Organizacja była taka jak we wszystkich targach, dobra strona www, broszury, newsletter, licznie wysyłane listy. Same targi to profesjonalnie przygotowane pokazy mody, ładna aranzacja, z ochroną obiektu nie było problemu. Nie wiem czemu ma służyć wyzywanie się co niektórych na tej stronie, co chcecie sobie przedłuzyć męskość albo wyładować frustracje?
kropka 2008-06-19 12:07:33
Drodzy Niezadowoleni
piszę zupełnie prywatnie i subiektywnie co widziałam na targach, nie rozumiem dlaczego niektórzy z Was uważają, że piszę kłamstwa. Mogłabym podać parę nazw firm bardzo zadowolonych, które potwierdziłyby, że towar schodził im jak świeże bułki, ale po pierwsze byłaby to kryptoreklama, a po drugie nie wiem, czy życzyłyby sobie tego. To jest moje PRYWATNE zdanie, ok?
Forum jest dla wszystkich i każdy może wyrazić swoją opinię. Rada dla Ron-berta i innych - swoje chamskie teksty radzę schować do kieszeni na drugi raz - to nie wygląda dobrze i świadczy o podstawowym braku kultury.
Jeszcze raz potwierdzam wszystko co napisałam i nie mam zamiaru twierdzić, że jest inaczej. Uważam, że każdy ma prawo wyrazić opinię o targach nawet najbardziej negatywną, bardzo mi przykro, że odebrałam targi inaczej niż niektórzy.
Pozdrawiam, mimo wszystko, nawet najbardziej niekulturalnych
aurora 2008-06-19 11:26:47
Ludzie, stop! Dajcie spokój!!! Jakie były targi - wiedzą wszyscy. Żadne "kilogramy" nie zmienią ich obrazu. Były kiepskie, bo: 1. pierwsze; 2. wypadły w czasie, gdy sprzedaż staneła w kraju i za granicą; 3. bo błędem było mamienie uczestników Czechami i Wegrami, oni i tak generalnie nie kupują srebra. Jeżeli ktoś chce uchybić organizacji targów, to nie znajdzie przykładów. Organizacja była dobra, a biorąc pod uwagę, ze to pierwsze targi, bardzo dobra. Inna sprawa, że obywatel "mój pierwszy raz" ma rację, klaka kilku uczestników tej dyskusji tylko pogarsza wizerunek targów. Dobrym zwyczajem moderatora jest uczestniczyć w dyskusji pod własnym nickiem. Auroro, spadaj, robisz tylko głupią, złą robotę. Andrzej ci nie podziekuje. I nie chcę wiedzieć która z trzech pań nią jest, out!
Ron-bert 2008-06-18 23:55:06
Człowieku M. nie wiem o czym piszesz. Z nikim zdania nie ustalałam, próbowałam z mężem, ale ogląda mecz. Kot o niczym nie chce słuchać :(.
mb 2008-06-18 22:53:50
Dlaczego wszyscy zadowolenie piszą z jednego IP?? Macie zaprzyjaźnioną kawiarenkę?? Wspólna dla wszystkich?? Bo chyba nie pisze tego jeden zaprzyjaźniony team??
M. 2008-06-18 22:45:07
Byłam na Jubinale jako wystawca. Przybyło mi kontrahentów. Fakt, nie było tłumów, a ja i tak się martwię, że nie dam rady z zamówieniami. Za rok przygotuję się lepiej i tego samego oczekuję od organizatorów.
mb 2008-06-18 22:42:36
Słabo się robi od negatywnego podejścia niektórych z Was. Początki zawsze są trudne. To były pierwsze targi w Krakowie. Z roku na rok odwiedzających, kupujących będzie więcej. A może niektórzy z Was liczyli na interes życia mając po prostu przeciętną, nieciekawą biżuterię i nawet zapału nie mieli aby ją zaprezentować?? Z takim podejściem nie da się ugrać zbyt wiele. Może zamiast wieszać psy na organizatorach należałoby się zastanowić nad sobą. I następnym razem pojechać z innym nastawieniem. Pozdrawiam wszystkich malkontentów.
DD 2008-06-18 22:20:02
AURORO! TWOJA KRYPTOREKLAMA JEST CZYTELNA NAPRAWDĘ DLA WSZYSTKICH! ROZUMIEM, ORGANIZATOR SIĘ BRONI, ALE NIECH TO ROBI INTELIGENTNIE! Dla Ciebie pała! Widziałam oblegane stoiska, na których towar skończył się już w połowie targów i trzeba było go dowozić a klienci kupowali prawie na kilogramy . Przecież to wierutne kłamstwo! Dlaczego to robisz?
mój pierwszy raz 2008-06-18 22:07:46
do HENIA, skoro mamy 20 firm niezadowolonych oraz max 12 firm zadowolonych to co z resztą? jakieś 90 firm (bo ponoć było ponad 120 wystawców) nie ma zdania? A może nie miały czasu na na targach żeby rozmawiać? ciekawe czemu ;-)
matematyk 2008-06-18 19:40:30
Komentarz do aurory. Z całym szacunkiem ale postaraj sie przeczytać teks ze zrozumieniem. Nie rozmawiajmy na temat baru na targach, zrobienia kursu marketingu bądź designu swojej biżuterii. Zabrakło podstawowej i najważniejszej rzeczy; kupców ! Są to informacje i spostrzeżenia zarówno tych nielicznych odwiedzających jak i wystawców. Moja opinia nie jest osamotniona. Rozmawialiśmy tzn wystawcy między sobą pod koniec targów i mogę naliczyć co najmniej 20 firm niezadowolonych i zdegustowanych frekwencją. Tu jest błąd p. auroro i na tym sie skupmy, żeby wyciągnąć na przyszłość konstruktywne wnioski. Miałem okazję porozmawiać z zadowolonymi wystawcami ale było ich zaledwie 5 % - 10 % a to za mało żeby targi przetrwały. Nie chcę w tym miejscu sie licytować i wymądrzać i to po fakcie. Organizator sam dobrze wie czemu przyjechało tylko paru klientów z Czech, Słowacji i Węgier na rozesłanych podobno 3500 zaproszeń. Skuteczność reklamy bardzo mizerna.
henio 2008-06-18 18:41:07
Nie bylismy na tych samych targach więc!!
M. 2008-06-18 18:39:30
Poza tym to nie w jego stylu!
kasia 2008-06-18 18:26:40
M. - ja widziałem Andrzeja przez cały czas trwania targów i nigdzie się nie chował. Przez cały czas przebywał na hali. Nie miał powodów do ucieczki przed wystawcami. Więc proszę nie pisać nieprawdy!
Zadowolony 2008-06-18 18:12:15
Wystawco zadowolony! co Ci się pomieszało, nie po to jedzie się na targi żeby spotykać się ze swoimi starymi znanymi odbiorcami, po to nie trzeba paru tysięcy złotych wydawać, głównym celem targów jest zdobycie nowych klientów, spotykanie się ze starymi jest celem trzeciorzędnym.
kw 2008-06-18 18:02:14
Ja wysyłałam zaproszenia. Ale impreza była bardzo mało rozreklamowana, wiec nie przyjechali moi odbiorcy. Celowe byłoby wysłanie listy wystawców, zamieszczenie reklamy w prasie, w radiu i telewizji, banery w CENTRUM ( nie przy wejściu do hali targowej) Krakowa. Impreza była źle rozreklamowana, pytałam (nielicznych) kupców jak się dowiedzieli, głównie od swoich dostawców. Rozdawanie TEGO SAMEGO zaproszenia nie zawierającego zbyt wielu informacji było niewystarczające. Sprzedawcy byli znudzeni, bo ruchu nie było WCALE. U mnie zakupy zrobili inni wystawcy, skoro mieli czas na oglądanie wystaw, wybieranie pojedyńczych ( do sukienki) broszek oznacza to, ze nie mieli ruchu na stoisku. Organizator miał poczucie poniesienia porażki poniewaz juz od sobotniego popołudnia nie pokazywał sie na hali. Hala piękna, gabloty ok, ale zabrakło najważniejszego elemntu targów - REKLAMY. Bez kupców cała reszta traci sens. Targi są po to, aby sprzedawać lub nawiązywać kontakty a nie po to, by kontemplować jakość gablot czy uczestniczyć w naświetniejszym nawet bankiecie. Panie Andrzeju, cała para poszła w gwizdek!! Targi to kupujący a nie bankiet!!
M. 2008-06-18 17:52:22
Czytając Państwa komentarze zastanawiam się nad jednym - ilu z wystawców, szczególnie tych niezadowolonych, promowało ze swojej strony JUBINALE'08, ilu wysłało zaproszenia do swoich kupców, ilu zachęcało do przyjazdu do Krakowa. Przecież to nasza wspólna impreza, sukces targów to sukces przede wszystkim wystawców. Więc apeluję - teraz promujmy wszyscy wspólnie JUBINALE - organizator, wystawcy, patroni medialni, branżowi... W grupie siła!
Wystawca-zadowolony 2008-06-18 12:07:33
Poczekajmy chwilkę, dajmy im wszystko zliczyć, za kilak dni pewnie wszystko będzie. I nn bylismy na tych samych targach - tylko ja widzę szkalnkę do połowy pełną, a Ty pustą...
ak 2008-06-18 11:36:15
prosimy Organizatora o statystykę, ilu było kupców 1,2 i 3 dnia, ilu było odwiedzających 3 dnia, ilu kupców z Polski ilu z zagranicy i po ilu z jakich krajów, ilu tegorocznych wystawców potwierdziło udział w przyszłym roku
sw 2008-06-18 11:18:50
Nie wiem, co robił bursztynek z heniem na targach, być może siedzieli w barze przez większość czasu...Być może powinni zrobic kurs marketingu i obsługi klienta...być może powinni zmienić design swojej biżuterii? Może po prostu nie trafili w gusta? Może mieli złą passę, kiepski dzień lub zbyt wiele oczekiwań? Roszczeniowa postawa paru wystawców z którymi miałam przyjemność się zetknąć powaliła mnie i zszokowała. Byłam na targach - spotkałam bardzo zadowolonych wystawców, którzy potwierdzili swój udział w przyszłych targach, spotkałam też kilku niezadowolonych wystawców, takich jak bursztynek i henio. Widziałam oblegane stoiska, na których towar skończył się już w połowie targów i trzeba było go dowozić a klienci kupowali prawie na kilogramy, widziałam też puste stoiska, na których siedzieli znudzeni i zblazowani wystawcy. Nie będę podawać nazw firm, ponieważ byłaby to kryptoreklama. Widziałam fajną biżuterię, widziałam również kiepską...na tym chyba polegają targi. Prawa rynku są bezwzględne i nie ma miejsca dla słabych i nieelastycznych. Dziś są modne korale, a jutro kryształki Swarowskiego - proste! Zawsze tak było, ktoś zyskał, ktoś stracił. Opinia o targach ogólnie, że były kiepskie ponieważ henio i bursztynek nic nie sprzedali jest bardzo niesprawiedliwa i krzywdząca, a przede wszystkim nieobiektywna. Gdyby Henio z bursztynkiem byli obiektywni to napisaliby szczerze - nam się nie udało ale innym tak, myślę, że gdyby porozmawiali z innymi wystawcami okazałoby się, że są osamotnieni w swoich opiniach.
aurora 2008-06-18 11:00:14
A ja uważam, że warto było wybrać się z drugiego końca kraju, spędzając w pociągach wiele godzin, po to by być na tych targach ... choć byłam tylko 1,5 godziny. A dlaczego warto ? Bo od siedzenia w domu i narzekania nikomu nie przybędzie ani kontrahentów ani pieniędzy. Tak jak to ktoś zauważył, targi to miejsce promocji i szukania kontrahentów, a nie rynek z marchewkami, gdzie Klient przychodzi po kg towaru. Czy targi są udane czy nie okazuje się po jakimś czasie, a nie w dniu ich zakończenia. Dziwne, że nie dla wszystkich jest to oczywiste.
Btw, czy ktoś pamięta od czego startowały targi Amberiff (szczęśliwie w moim mieście), było od razu 500 wystawców i renoma jaką mają teraz ???
Dajmy szansę nowym targom :)
wiolka 2008-06-18 10:54:52
ak - może byliśmy na różnych targach?? czekamy na statystykę od organizatora
nn 2008-06-18 10:52:06
Nie zgadzam się z przedmówcą, ja zrobiłem świetne interesy, nie było może bardzo dużo kupców, ale byli konkretni. I hale nie świeciły pustkami, były gpodziny, że było gęsto.
ak 2008-06-18 09:46:42
Te targi to dramat. Jeżeli organizator nie wyciągnie wniosków i dalej będzie chował głowę w piasek że niby wszystko było ok to nie wróżę temu przedsięwzięciu powodzenia w kolejnych latach. Mówienie o wystroju stoisk, kiepskiej biżuterii i o niekompetencji sprzedających to jest temat zastępczy. Zabrakło przede wszystkim kupców. Tu jest najważniejszy problem. Hala przez zdecydowaną większość czasu świeciła pustkami.
henio 2008-06-17 22:14:50
to już wiadomo czemu takie marne interesy wystawcy na targach robili, lenie po prostu, sprzedawać im się nie chciało
nn 2008-06-17 19:34:30
dwa dni były dla branży, więc indywidualnych spacerowiczów raczej nie było - obsługa kilku stoisk za to poniżej standardów, wyszłam zniesmaczona kilkoma firmami, z którymi kontaktu mieć nie chcę
Małgorzata 2008-06-17 19:24:52
Jurek nie ma racji mówiac, że klient to klient. Targi nie są giełdą i tak naprawdę detal (klient na jedna parę kolczyków) tylko przeszkadza. Od dawna jest dyskutowana opcja "bez miasta", upraszcza to rozmowy biznesowe, obsługę kontrahentów, po prostu pracę! A kientów indywidualnych zapraszamy do sklepów i galerii! Nie na targi!!!
Ela 2008-06-17 14:05:36
Wydaje mi się, że każdy klient to klient - nawet jeśli ktoś kupi jedną parę kolczyków. I tak należy podchodzić do klienta. Na Jubinale widziałem swoje. Wchodzi pani, rozgląda się, o coś pyta, a sprzedawczyni z łaską wyjmuje naszyjnik. Dzień branżowy, więc zakładam, że tam przychodzą ludzie z branży. Nie kupią dziś to może kupią jutro. Ważna reklama. Narzekają wszyscy po kolei a należało wykorzystać targi do promocji. Choc nie ukrywam, ciekaw jestem ile artykulow sie pojawi na temat targow.
jurek 2008-06-16 15:51:59
aga, byłas kupić kolczyki dla siostry czy parę kilo towaru??
włodek 2008-06-16 14:23:25
biorąc pod uwagę zapał sprzadających, nie dziwi mnie, że mało kto cokolwiek kupił! wchodzę, sprzedawczyni sennie na mnie patrzy, nawet nie wstanie! mogłaby jeszcze coś się odezwać, ale za duży to już byłby wysiłek! targi to promocja, katalogi, rozmowy, a nie zniechęcone do życia towarzystwo
aga 2008-06-16 13:54:31
to znaczy że nikomu nie podoba się Twoja oferta ? może czas na zmiany ?
artur 2008-06-15 20:04:32
Ludzie, minął drugi dzień i sprzedałem 2 wisiorki i kilka par kolczyków! Kicha! Jak dziś coś nie ruszy, to będfzie całkowita porażka i na bilet dla pracownika do Gdańska nie wystarczy...
Bursztynek 2008-06-15 10:12:53
jesssu, ale sie przyczepiłes nn.. a Ty poczytaj, jak ci kac minie... bo jak może nie zauważyłeś, tu sie pisze o targach, a nie o tym co ja miałam na myśli.. jak lubisz tak się zagłębiac w czyjes ..., to lepiej Norwida poczytaj
Magda 2008-06-14 23:23:49
Magda napisz jutro jak wytrzeżwiejesz
nn 2008-06-14 23:16:02
tam sie ciągle cos dzieje, więc szkoda ,że te targi tez wcześniej nie zaistniały..źle ujęłam, można xle zinterpretować.. nie o wyspę, a o centrum mi chodziło.. artystyczne miasto..
Magda 2008-06-14 23:11:02
Magda - przetłumacz na polski; " Kraków to przecież taka "artystyczna wyspa", więc naprawde dziwo, że wczesniej takich targów tam nie było...
napisz o co Ci chodzi ??????????????????
nn 2008-06-14 22:17:24
a! jeszcze dodam, że Kraków to przecież taka "artystyczna wyspa", więc naprawde dziwo, że wczesniej takich targów tam nie było...
Magda 2008-06-14 21:32:37
Bardzo lubię targi Amberif w Gdańsku i zawsze staram sie tam jeździć z mężem -złotnikiem. Gdybym miała wystawić im ocene to byłoby to nawet pięć z plusem. Dziś mąż jest na targach w Krakowie i jestem bardzo ciekawa jego oceny. Krytyka nie potrzebna, trudno za pierwszym razem wymagać od razu nie widomo jakiego "wypasu"..
A wrszawskie targi są o wiele za mało reklamowane i promowane, podoba mi sie, że Gdański amberif ma tak świetny PR, w tych dniach Gdańsk nie mówi o niczym innym niż targi, a warszawa podczas swoich targów nic nie wie, że takowe istniją.. kilkusekundowe info w regionalnej... marniutko..
Magda 2008-06-14 21:29:36
Różnica jest choć nie wydaje mi się znacząca dla ludzi, którzy intensywnie pracują, mają swoich odbiorców. Pewnie bardziej Państwu chodzi o zasadę. Wystawy i konkursy - zgoda !!!, ale może warto by z tym poczekać do kolejnych edycji. To pierwsze targi tej ekipy. Trudno startować z finansowego i organizacyjnego pułapu co inne, doświadczone już zespoły. Mam nadziej, że targi się utrzymają, pojawią się artyści, a ci, którzy ciągle zastanawiają się nad cenami (to takie Krakowskie :)) może dołączą w przyszłym roku.
marcjanna 2008-05-27 14:25:25
Marcjanno - piszesz o cenach, to skomentuj fakty, ( ceny netto) Amberif -15 lat tradycji tysiące kupców 1100 zł, Warszawa tradycja ponad 12 lat, kupcy j.w, 790 zł, na obu imprezach projektanci mają gablotę do dyspozycji, Jubinale - po raz pierwszy, ilość kupców ????????????????? - bez gabloty ( tylko lada) 1750 zł. Warszawa i Gdańsk współpracują z projektantami, wszystko uzgadniają, organizują konkursy i finansują nagrody, pokazują wystawy. Jubinale - nic z tych rzeczy.
romek 2008-05-27 12:37:14
No dobrze, uprzedzając gniew kolegów :), to bardzo źle, że ich zabraknie. Wiadomo, że projektanci/artyści są 'ozdobą' targów, są potrzebni, inspirujący, itd...Ale nie chcą (jakaś ich część) się wystawiać na Jubinale ponieważ stoiska są za drogie. Gdyby nie cena to by się wystawiali? Ale to jest impreza, na której rozszerza się kontakty handlowe. Wystawiamy w galeriach, na targach szukamy 'nowych rynków zbytu'. Czy nie o to chodzi projektantom/artystom ? Wiadomo, że inaczej zarabia fabryka, a inaczej pracownia unikatów, ale czy to aż taka ogromna kwota ? Nie znam cen na innych imprezach, domyślam się, że są niższe, a z doświadczenia projektanci/artyści wiedzą już ile zarobią i rachunek się nie zgadza. Jeśli konflikt wynika z tego prostego rachunku - to bardzo przykre i może nie warto wspierać skansenu. Jeśli chodzi o coś więcej to chętnie się dowiem.
marcjanna 2008-05-27 09:46:54
no to chyba dobrze, będzie miejsce dla innych ;)
marcjanna 2008-05-27 08:16:21
Pani Mario! powiem więcej, nie będzie też;
Dubiel, Bielaka, Bruzdy, Stajszczaka, Kozubskich, Rohn, Pomianiowskiego, Wyspiańskiego, Byczewskiego, Suchodolskiego, Franczak, Pieluchy, Kos, Grabowskiej, Kowalkowskiego, Zdanowskich, Ginko, Wawrzyniaków, i wielu innych.
szkoda.
ps 2008-05-26 23:16:18
A jednak uwagi z poczatku watku byly zasadne... Czy to prawda ze projektanci solidarnie uznali proponowane stawki za ban... sorry, za zbyt wysokie? Pani Mario, zdaje sie ze nie znajdzie pani swoich ulubiencow na targach w Krakowie. Dobrzy ludzie pisali, mowili, przekonywali, namawiali ale Organizatorzy Zlekcewarzyli Projektantow. Tak to zrozumielismy...
MAGiczny i DaNa 2008-05-26 20:42:56
Pani Mario proszę o kontakt na adres email info
organizator 2008-05-20 15:14:22
Targi w Krakowie to dobry pomysł, pora też odpowiednia. Szanowna Redakcjo, czy na stronie targowej jest pełna lista uczestników? Chętnie przyjadę, ale nie widzę tu moich dostawców-plastyków? Np. czy będą wystawiali Wyganowscy, Tymiński, Lekszycki, Zaremscy?
Maria 2008-05-20 11:21:11
Amberif był na odpowiednim poziomie.Byłam bardzo zadowolona. Ciekawe co przyniosa krakowskie targi.Mam nadzieje, że postarają sie podnieść poprzeczke jeszcze wyżej niż Gdańsk. Tego im życzę.tak więc do zobaczenia w mieście Kraka...
Beata M. 2008-05-16 13:53:23
Robi wrażenie - zobaczymy, zobaczymy, ...
mk 2008-05-12 20:25:57
Długo oczekiwane "wkrótce" upłynęło ;-) zapraszamy do zapoznania się z listą Wystawców na www.jubinale.com w zakładce WYSTAWCY
Organizator 2008-05-12 19:06:29
Ile trwa "wkrótce"? - otóż jest istotny powód aby listy wystawców nie publikować przed 9 maja 2008. Oznacza to że "wkrótce" ;-) pojawi się taka lista. Dziś możemy zdradzić że będzie ponad 100 firm
Organizator 2008-05-06 19:44:02
Czy można spytać Organizatorów kiedy będzie podana lista uczestników?
Od dawna wisi na stronie informacja "że wkrótce".
Ile trwa 'wkrótce"?
nw 2008-05-06 19:30:27
takie są zasady każdego forum internetowego na swiecie. anonimowa wolnośc wypowiedzi,ochrona danych osob. takie są reguły wskazane przez operatorów.
P.J. 2008-05-03 10:38:41
Ja się tylko zastanawiam, czemu skoro pozostają Państwo w małej grupie "zwodowej" i walczą o wspólne dobro, nikt się (Ok, Mariusz i Organizatorzy ;) nie pokusi o podpisanie imieniem i nazwiskiem tylko wszyscy przy literkach obstają?
Dominika Naborowska 2008-05-02 22:50:58
inny temat ale nasz temat !!!!!!!!!
aga 2008-05-02 18:04:13
Dobrze ze wyszły inne sprawy, bo ciagle jest jak w komunie. większość stwierdziła ze nie warto się uczyć zawodu,bo po co? może wiekszość z tych co tak mówia też są bez zawodu i wykształcenia,lepiej żeby było jak dawniej "jakoś' istna komuna i cieniactwo! właśnie jak nic się nie zmieni to będzie wiecznie biadolenie ze ceny sa zbyt wysokie. ceny sa europejskie to i nasze myślenie sie musi zmienic na europejskie. boicie sie zmian! czas skonczyc z zawodową prowizorką w branży i tyle, nad czym tu debatować, dziadoskie wyroby niskiej jakosci za byle cene robione przez amatorów zawsze nas będa dołować, i nad czym tu myśleć , czas odsunac amatorów tego zawodu albo niech sobie zrobią papiery zawodowe, i jaka tu filozofie uprawiac. czas wprowadzic pewne europejskie standardy bo jak będzie amatorszczyzna to się to obróci przeciw nam. pozdro
max 2008-05-01 20:55:43
Zaczelismy od ceny targow w Krakowie, a zaszlismy zupelnie gdzie indziej. Popisalismy, przykrylismy temat, i juz jest super? to taka nasza przywara ZAWSZE MOWIMY NA TEMAT !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jan 2008-05-01 11:04:23
amberif to dobry przyklad typowej "imprezy" branzowej z ograniczonym dostepem dla zwiedzajacych i osob niezwiazanych z branza. pozdrawiam
aga 2008-05-01 09:20:55
Amberif nie jest jeszcze zamkniętą imprezą ;-)
Michal 2008-04-30 21:39:05
ZŁOTNIK TO ZAWÓD i jeżeli ma utrzymać status zawodu musi być oparty na nauce teoretycznej i praktycznej zakonczonej egzaminem i wydaniem świdectwa zawodowego! w innym przypadku utraci status zawodu, i o to trzeba zadbać bo dziś nie wiadomo czy taki zawód jeszcze istnieje! oczywiście chodzi o podstawy,reszte nabywa się z czasem. A co do tej niby jak ktoś napisł komuny w związku z ograniczeniem do targów dla osób z poza branży! to warto pamiętać ze amberif jest zamknięty dla zwiedzających właśnie dlatego iż to targi branżowe i nikt w tym nie widzi komuny,odwrotnie! wszyscy uważamy ze to dobrze wpływa na nasze interesy, więc paradoksalnie branża bardziej profesionalna powinna poprawić naszą kondycje, ale nie chodzi oczywiscie o zamykanie targów.wystarczy aby branża zaczeła preferować profesjonalizm zawodowy co napewno zyska w oczach zagranicznych odbiorców. wzorce pośiada stara europa która skutecznie walczy i chroni swoje interesy w wielu dziedzinach, może warto nawet troche egoistycznie zadbać o dobre składniki do tortu! jezeli ma być wysokiej jakości i przynosić profity. dziekuje
A.S. 2008-04-30 20:55:06
Swieta Prawda! Podstawy sa konieczne w kadej dziedzinie, warsztat nie przeszkadza kreatywnosci. Ale tez jestem wrogiem administracyjnego dopuszczania lub nie kogokolwiek do pracy. Ktos tam wczesniej mial racje, to komuna. Moze aby byla zgoda to warsztat konieczny, ale nie wystarczy. Moze byc ?????
ZaZ 2008-04-29 21:55:58
Drogi "czytelniku" Matrix i Rhino to nie wszystko. Niewielu młodych projektantów - grafików wie cokolwiek o złotnictwie, a szkoda może nie popełnialiby tylu błędów. Aby wykonać dobry projekt niestety trzeba znać choć podstawy tej trudnej sztuki.
ed 2008-04-29 19:51:23
Szanowni państwo! wielokrotnie na targach był podnoszony temat braku na rynku wykwalifikowanych złotników, pogarszającej się jakości biżuterii co relatywnie wpływa na spadek cen. Więc warto podjąc działania regulujące strone zawodową w naszej branży. Dziękuje.
A.S. 2008-04-27 17:19:35
a nam się to podoba, może warto wyciągnąć nasze świadectwa zawodowe. Mamy wiele dobrych złotników,jubilerów,rzemieślników,artystów itd, ale również zbyt wielu robi mizernie! bo nie znają ani podstaw zawodu ani technik pracy. Taka jest prawda,i powinni się tego gdzieś nauczyć. Pozdrawiamy
M.G.E.B.J z Krakowa 2008-04-27 14:38:22
na forum stfz znalazłam ładną definicję, cytuję ;
Złotnictwo to dziedzina działalności złotnika. Złotnik to osoba, która przy stole złotniczym przy użyciu narzędzi i technik złotniczych wykonuje przedmioty z metali szlachetnych[/i] .
"[i]Nadziewanka" - przedmiot który w środku ma 'coś", np; krem, nadzienie, farsz, inny przedmiot, także nic, - czyli dziurkę[/i]
Koń jaki jest, każdy widzi.
pozdrawiam
andrzej bielak
ps
Złotnik który stosuje inne materiały i techniki dalej jest złotnikiem.
Stosując tylko inne materiały i techniki nie jest się złotnikiem.
ps 2008-04-27 13:43:26
Widze, że PT (jakie to charakterystyczne !!!) odpowiada na nie zadane zarzuty, a na zadane nie... Czy pisałem coś o Niemczech lub Francji ??? Widzę z tekstu, że PT uważa, że jubilerstwo palnikowe to cały świat! A tak nie jest. Biżuteria jest pojemnym pojęciem, nie ogranicza się do wykonania jednego pierścionka z platyny i szmaragdów. Jest jeszcze miedź, stal, srebro, odlew, Rhino i Matrix. Jaka jest biżuteria widać w Monachium, gdzie obok platyny jest cała hala C2! Być może PT wykonuje wspaniałe pojedyncze egzemplarze, być może jest wspaniałym fachowcem, może super wzorcarzem, ale to w biżuterii dużo za mało! Sukcesy wielkich złotników europejskich to - w oparciu o warsztat - fenomenalny projekt! A tego rzemiosło nie uczy, bo skąd ma mieć tą wiedzę? Rzemiosło - to odtwarzanie, sama nazwa to sugeruje. I piszący chcą, aby tylko tym odtwarzającym wolno było pracować? Szkoda gadać!
czytelnik 2008-04-27 13:01:15
Smęcisz bzdurami! czytelniku! pierwsze o co mnie w niemczech i we francji zapytali to o świadectwo złotnicze! i to najlepiej jak jest wydane przez cech rzemieślniczy, żadna znana firma złotnicza nie będzie ryzykować żeby dać złoto i kamienie za kilka tysięcy euro komuś bez kwalifikacji! żadni amatorzy sztuki ich nie interesują! jak nie bedziesz miał fachowego przygotowania to jak zrobisz dobrą biżuterie z platyny i szmaragdów? bedziesz eksperymentował na takim materiale? jakieś totalne bzdury opowiadasz skoro mówisz ze nie ważna jest fachowość i kwalifikacje, to jest podstawa bez której żadna firma z tobą nawet nie bedzie rozmawiać a dopiero pózniej cię sprawdzą na stanowisku pracy, więc nie opowiadaj czytelniku ludziom bzdur bo sie ośmieszasz.
P.T. 2008-04-27 09:20:32
"Branża" się broni, podobno ci bez papierów psują rynek. Uff. Koledzy papierowi, każcie również Chińczykom zdać u siebie egzamin, uznajcie w swej wszechwykształconości ich kwalifikacje :D A prawda jest taka że "fachowcy" pracują wolno, drogo, bez pomysłu i za swoje niepowodzenia winią brak uprawnień rzemieślniczych u tych, którzy robią ciekawie, ekspresyjnie, a ich biżuteria znajduje wielu chętnych nabywców. Rynek nie polega na tym, co się zrobi, tylko na tym, co się pojawia w gablotach! Jeżeli chcecie zamykać zawód, to już za późno, skończyło się z komuną. Nawet jak będzie Was tylko kilku, będzie import i będą niepokorni artyści. I na nic wasze papierki, jak nie zrobicie ciekawszej od innych biżuterii. A koralikowcy to zupełnie inna broszka (raczej kolczyk), myślę, że Panowie Wielcy powinni zupełnie im zakazać nawet o biżuterii myśleć. Nie wiem, kto to jest Wielki C, ale znam bardzo utytułowanych i bardzo złych prawników. A podstawą każdego zawodu nie jest fachowość i kwalifikacja, a uczciwość i myślenie !
czytelnik 2008-04-26 23:14:21
Niezłe jaja, branża złotnicza bez złotników, bo wpuśiliście i wykreowaliście różnych pseudofachmanów którzy o robieniu biżuterii nawet pojecia nie mają, ani papierów zawodowych ani kwalifikacji. Dostosowali poziom biżuterii do swoich umiejętności, nawlekają koraliki na sznurek, a wy im wmamiacie ze biżuterie robią, dawajcie im jeszcze nagrody to pójdziecie z torbami, a co bedzie jak sie pojawi złoto,diamenty i platyna! kto to zrobi? świety mikołaj?. dajcie im wlewek złota na stół, palnik do ręki, to zobaczymy jacy to artyści, i co zrobią. Bo dzis za większość tych "fachowców" inni robią, też jacyś pewnie przez nich lekko przyuczeni, a jak szef mało umie to i nauczy byle czego, i wychodzi kicha niskiej jakości za byle pieniądze.Fachowość i kwalifikacje to podstawa każdego zawodu. Czy można być prawnikem bez kwalifikacji? dziś liczy sie jakość i wykształcenie. Jak ma pan, panie pirek takie podejście jak pan pisze to słaby z pana wykładowca i fachowiec. sorry!a pan ma zawód czy też żeby byc wykładowca to nie było potrzebne?. Złotnik to musi być niestety fachowiec z dokumentem,panie pirek! bo sama nazwa wskazuje ze branża złotnicza jest dla złotników, ale jak się nie umie tego zawodu, to i są głosy że nie potrzebne są kwalifikacje! wszystkie szanujące się branże w UE wymagaja potwierdzenia świadectwem kwalifikacji,bo się bedziemy niedługo tego wstydzić, i zaleje nas chinszczyzna. Trzeba dbac o swoje, o jakość, o dobre płace i o fachowców. pozdrawiam
C. 2008-04-26 20:35:46
Czy targi spełniły pokładane w nich nadzieje, czy nie, to pokaże się po targach. Będzie czas na podsumowanie i wnioski. Organizator za bardzo przejmuje się krzykaczami, którzy z góry wszystko wiedzą - przecież w Polsce to normalne, każdy lubi sobie popyskować...
A przy okazji: nadawanie uprawnień przez izby rzemieślnicze to zawsze była parodia i- korupcja, więc nie podniecajmy się... Śledziłem te sprawy przez kilkanaście lat jako wykładowca na kursach złotniczych.
pirek 2008-04-26 12:25:25
OBCIACH dla branży!!! panowie prezesi stowarzyszeń i targów,wpuścilście do branży ludzi bez uprawnień! to teraz będziemy sie wstydzić, a tyle sie mówiło o zmianach,zepsuły sie ceny,wyroby i jakość.Podcieliście sobie gałaz na której siedzicie,to będzie teraz obciach.
J.S. 2008-04-26 08:21:37
No to kto w Polsce robi biżuterie?hydraulicy czy złotnicy? bo slabo łapie wasze info. co do tego ma szacunek! jak mozna być złotnikiem bez świadectwa? słabo to rozumiem, w firmach złotniczych pracują złotnicy, tak czy nie? dziwaczne zadajecie pytania
P.T. 2008-04-25 21:33:57
obserwatorze J czy P.T. ma racje czy to tylko próba podkreślenia jak to w Polsce jest beznadziejnie z szacunkiem do zawodów i kwalifikacji
Michal 2008-04-25 11:36:23
Szanowny obserwatorze J, za granicą są studia z wydziałami nauki wyrobu biżuterii, tam bez odpowiedniego wykształcenia i dokumentu potwierdzającego kwalifikacje nikt by cie nie chciał nawet zatrudnić. Trzeba sie znać na tym co się robi.
P.T. 2008-04-25 11:11:14
ja też nic nie rozumiem. Andrzej pisze, że " zostają skreślone nasze dokonania i lata pracy nad promowaniem polskiej biżuterii jako marki - niezależnie czy jest to biżuteria artystyczna czy tzw. komercyjna. " Nie znajduję w tym wątku jakiejkolwiek sugestii, że ma rację. Na podstawie czego tak sądzisz? Dalej, pająk może się trochę zagalopował w pisaniu o tym, o czym się mówi, ale napisał prawdę, że tak sie mówi. P. C chciałby zamknąć targi dla tych, którzy mie mają "papierów" rzemieślniczych. Ciekawe, czy pamięta, jak jeszcze niedawno się je zdobywało... Eh... POPIERAM ZDANIE mw, NIKT Z NAS NIE JEST GENIALNY, WARTO ROZMAWIAĆ !!!!!!!!!!!!!!! A obrażanie się zostawmy licealistkom.
obserwator J 2008-04-25 08:16:11
Świeta prawda,zawód bez prestiżu nikogo nie przyciągnie! a ci co sie znają na złotnictwie bez problemu zrobią papiery złotnika. pozdrowienia dla c
J.S. 2008-04-25 07:25:12
Uciszyl nas prawda! Ale "C" ma racje.
aga 2008-04-24 21:03:29
czytam i mało rozumiem. Organizatorzy piszą o wolnym rynku i komu się nie podoba niech spada. P. Sadowski pisze ze mu przykro, na forum wrze, ktoś podaję cenę , 437zł/m, organizator pisze że 375zł/m, czeski film. A wystarczyło w Gdańsku zaprosić, poprosić przedstawicieli organizacji branżowych na kawę, zaprosić do współpracy, poprosić o radę i wsparcie. W końcu wszyscy na jednym wózku jadą. Ale cóż widać łatwiej zasłaniać się wolnym rynkiem niż dyskutować.
mw 2008-04-24 14:43:37
Wrze na forum! i dobrze!bo od jeczenia nic sie nie zmieni!a rozwiazania sa. organizatorzy targow to instytucje komercyjne,wiec chca zarobic jak i my,ceny sa jakie sa,a moze to my za malo zarabiamy i nas na to nie stac,bo czas wprowadzic tzw BRAMKI ZAWODOWE! niech ten kto sie chce wystawiac na targach branzowych i prowadzic firme zlotnicza pokaze swiadectwo zawodowe-zawod zlotnik-zapewniam was ze polowa tego nie ma! i zalewa nas kiszka obnizajaca ceny i jakosc, a to jest zawod wymagajacy uprawnien i znaj. tematu,bo czy uprawnienia np. stolarz pozwolaja prowadzic np. bank,nie! po drugie niech np. Polska biz. uruchomi portal ofert pracy w naszej branzy, to skoncza sie marne stawki 1zl za g, to ludziom otworza sie oczy ze jak jestes dobry to sa tacy co dobrze za to zaplaca,konkurencja to wymusi,dzis wiekszosc pracownikow to ludzie bez upraw.zawodowych,oni nie robia biz. oni ja montuja a montaz to nie to samo. a po trzecie,jak tego nie zrobimy to bedzie byle jak i montaz plastikowych koralikow no branza sie SKONCZY! warto zaczac od ambermartu,- pokaz uprawnienia zawodowe to sie bedziesz wystawiac! takie sa np. reg. w obr. diamentow, i dlatego oni dobrze prosperuja i dobrze zarabiaja. Branza musi sie stac popr. profesjonalna, sa izby rzemieslnicze,niech sie zajma kursami zlotniczymi,to beda fachowcy i prstiz zawodu.Warto od tego zaczac, bo europa to rowniez my,i trzeba zaczac dbac o Polska jakosc i marke. Pozdrawiam
C. 2008-04-24 08:04:35
Jest nam przykro, że z powodu ceny która nie jest zależna wyłącznie od naszego kaprysu zostają skreślone nasze dokonania i lata pracy nad promowaniem polskiej biżuterii jako marki - niezależnie czy jest to biżuteria artystyczna czy tzw. komercyjna. I na tym chcielibyśmy zakończyć tę nieszczęsną debatę o kosztach – możliwość oceny pozostawmy sobie wszyscy na czas po targach. Dopiero wtedy będzie ona mogła być prawdziwa i konstruktywna.
Andrzej Sadowski 2008-04-23 20:01:19
Umówmy się – kto nie będzie chciał się wystawić, nie wystawi się. Przecież nie ma przymusu uczestniczenia w targach. Dziwi tylko ostracyzm ze strony części środowiska artystycznego. A zarzuty, że chcemy odnieść sukces finansowy poprzez „drenowanie portfeli projektantów” są mało eleganckie ;-). Jeśli artyści chcą z nami współpracować – jesteśmy otwarci – nie raz udowadnialiśmy to poprzez promocję ich wyrobów na forum polskim i międzynarodowym czy obejmowanie patronatem medialnym wydarzeń artystycznych, a także finansowe wspieranie tych wydarzeń - zwłaszcza o tym ostatnim zdarza się zaintersowanym zapominać.
Polska Biżuteria 2008-04-23 17:28:23
Miły komentatorze o nazwie "C". Co mają ceny stoiska do bycia "najlepszym" ??? Chyba mamy doczynienia z pomyleniem pojęć ! Ceny są wygórowane, fakt. Czy przyjadą tam najlepsi? Nie. Bo jakoś tak się składa, że ci Najlepsi często nie są Najbogatsi. Może dla kol. C kasa = klasa... ??? Jak wyjdzie - okaże się za rok podczas kolejnych zapisów na targi.
A na marginesie: próba odniesienia sukcesu finansowego poprzez drenowanie portweli projektantów jest mało... popularne. Nawet na bardzo utytułowanych targach w Europie! Jeżeli w biżuterii szuka się wyłącznie zysków (import, handel, produkcja) - to faktycznie jest sprawa rynku. Jeżeli jednak od jednoosobowych pracowni plastycznych żąda się identycznych stawek, to już wydaje się mało eleganckie. W porównaniu i myśleniem "warszawskim" ( promocyjne ceny w GP, uzyskane środki przeznaczone na ogólnopolski konkurs złotniczy ), tu jakoś wygląda to inaczej :-(((
I jeszcze: chętnie dowiemy się, w jaki sposób orgaznizatorzy kwalifikują potencjalnego wystawcę do GP? Bo jak zobaczymy tam importera lub kopistę, pewnie bez głośnych komentarzy się nie obejdzie...
Mariusz Pajączkowski 2008-04-23 08:46:48
Strasznie jeczycie! moze marni z was projektanci skoro wszystko wam nie odpowiada,zle stoiska,ceny itd. Moze poprostu tam nie jedzcie! swiat sie zmienil, dzis licza sie najlepsi. pozdrawiam
C. 2008-04-23 07:36:43
szkoda że Organizator nie umie liczyć, stoisko projektanckie 1500 zł plus obowiązkowy wpis do katalogu ( cz-biały tylko) 250 zł, razem 1750 zł. Podzielone przez cztery metry to 437,50 zł za 1 metr kwadratowy. I na stoisku nie ma gabloty, netto.
jk 2008-04-22 22:36:53
wg naszych wyliczeń 1 m2 powierzchni wraz z pełnym wyposażeniem w Trendach Projektantów na targach JUBINALE '08 kosztuje 375,- + (niestety) vat , ale to już nie nasz wymóg ;-(
Organizator 2008-04-22 19:30:32
Ceny jakie są każdy widzi, a i tak jestem pewna ,że zabraknie stoisk. Mam nadzieję, że zobaczymy kilka ciekawych rzeczy.
Życzę powodzenia i pomysłów na dobrą, przemyślaną organizację.
ed 2008-04-22 19:22:48
Bogu dzięki że jest wolny rynek ; zweryfikuje i frekwencję i ceny w Krakowie. A cena 437,50 zł/m2 dla projektantów odstrasza.
jk 2008-04-22 19:05:49
Padło pytanie - Kto jest w Radzie Targów? Najważniejsze osoby na tej imprezie - WYSTAWCY !
Firmy które inwestują w swój dalszy rozwój oraz sukces.
Organizator 2008-04-22 18:04:04
No cóż, każdy towar i usługa ma swoją cenę oraz swoich nabywców, albo ich nie ma ;-)Wolny rynek charakteryzuje się tym, że mamy wybór – możemy coś kupić bądź nie, uznając lub nie, że jest warte proponowanej ceny.Szkoda tylko, że charakter poniższej wypowiedzi jest pejoratywny i stawia nas, jako organizatorów, w złym świetle. Ceny powierzchni w Krakowie warunkowane są właśnie wolnym rynkiem. Kiedy ja kupuję bądź nie kupuję np. w galerii - ocenę wartości pozostawiam sobie, nie krytykując wszem i wobec, że w tej galerii ceny są „chore”.
ORGANIZATOR - Andrzej Sadowski 2008-04-22 18:01:31
Cena jest faktycznie chora, ciekawe skąd się wzięła, na dodatek nie ma galoty tylko lady zwykłe. A czy targi będą udane okaże się po fakcie, jak przyjadą kupcy. Ciekaw jestem kto jest w Radzie targów, kto doradza organizatorom??
K.W.
K.W. 2008-04-22 12:37:28
Jest koszmarnie drogo, przynajmniej w galerii projektantow. To kolejne targi ktore zanim wystartowaly sa drozsze od Warszawy i Gdanska razem wzietych :(
Jacek B 2008-04-22 09:26:50
Jadę. Trzeba zobaczyć, co przygotują. Myślę, że warto!
jk 2008-04-21 15:20:25
jedziecie na te targi? Mam nadzieję że targi będą na tak samo wysokim poziomie co ich katalog.
Piotr P 2008-04-18 18:26:02