Sobota, 30 sierpnia 2008r. Benona, Jowity, Szczęsnego
szukaj w  pb.info.pl   firmy   targi    
 
Giebułtowski dla De Dietrich
Joanna Filipowicz 2008-06-06 10:06:44 TRENDY, WYDARZENIA, BIŻUTERIA


Najnowsze osiągniecie Marcina Giebułtowskiego to kolekcja na zlecenie De Dietrich, ekskluzywnej marki AGD. Jak określił sam projektant to linia nowoczesna, techniczna, metaliczna, geometryczna i stylowa. Zobaczcie sami!

Linia „Zmywarka”

Ocena: 3,13 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Ocena: 3,25 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Ocena: 2,38 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



De Dietrich to twórca nowoczesnych technologii i trendów wzorniczych sprzętu AGD. Od kilka lat kreuje nowe wartości i zmienia nasze kuchnie w niezwykłą przestrzeń. Producent zaprosił do współpracy polskiego projektanta, który stworzył linie unikatowej biżuterii inspirowaną najnowszą kolekcją produktów marki.

Linia „Piekarnik”

Ocena: 2,67 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Ocena: 2,57 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Ocena: 2,71 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Obie kolekcje łączy w sobie to, co według producenta AGD, dla De Dietrich jest najcenniejsze – duch doskonałości, innowacyjność oraz harmonia w estetyce. Kolekcja Art. Od De Dietrich była więc swoistym tłem dla srebrno-czarno-szaro-fioletowej biżuterii Marcina Giebułtowskiego, która została podzielona na mini kolekcje, każda dostosowana do innego urządzenia – lodówki, zmywarki, piekarnika, okapu i płyty ceramicznej.

Linia „Okap”

Ocena: 3,57 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Ocena: 3,25 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Ocena: 2,71 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Kolekcja miały swoją premierę we wtorek w warszawskim klubie Melodia, gdzie została bardzo dobrze przyjęta. Dziś projektant pokazuje ją na bankiecie Fundacji Effectus Papilionis w Ambasadzie RP w Londynie.

Linia „Lodówka”

Ocena: 2,17 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Ocena: 2,57 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Poza biżuterią Marcina, imprezę uświetni występ piosenkarki Justyny Steczkowskiej. Fundacja powstała celem wyrównywania szans edukacyjnych dzieci wiejskich w Polsce. Bankiet jest jednym z wielu działań, których celem jest zbiórka pieniędzy na dalsze promowanie i nauczanie języka angielskiego w szkołach wiejskich.

Linia „Płyta ceramiczna”

Ocena: 2,71 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Ocena: 3,14 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Ocena: 3,11 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Oryginalnie, z pomysłem i zabawnie…

Joanna Filipowicz
fot. Materiał prasowy

 
 

Wyślij e-mail rekomendujący nasz serwis
Adresat e-mail
 
 
Giebułtowski dla De Dietrich
Najnowsze osiągniecie Marcina Giebułtowskiego to kolekcja na zlecenie De Dietrich, ekskluzywnej marki AGD. Jak określił sam projektant to linia nowoczesna, techniczna, metaliczna i stylowa. Zobaczcie sami!
czytaj cały artykuł
 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

 
Waszym zdaniem
 
Szanowny Panie Anonimowy Forumowiczu, dziekuje Panu za ten stek uprzejmosci. I dziekuje za potwierdzenie paru moich zarzutow, w tym tego, ze czlowiek ukryty za anonimowoscia forum moze bezkarnie obrazac i wypisywac co sie da. Zaslanianie sie demokracja jest rownie urocze co nietrafione - demokracja NIE oznacza przyzwolenia na bezkarne chamienie. Czlowiek rozsadny i majacy prawdziwe agrumenty stanie do wymiany opinii bez potrzeby chowania sie. Szanowny Panie Anonimowy Forumowiczu, zapewne jest Pan jednym z Wybitnych jesli nie Najwybitniejszych Przedstawicieli Branzy Jubilerskiej, sadzac po tonie i reakcji na pobrzdakiwanie nawlekacza ktoremu sie wydaje ze cos tam robi. Wiec ja chetnie obejrze Panskie prace i dokonania, bo sadzac po tonie, mam do czynienia z kims absolutnie wyjatkowym, przy ktorym te moje durnawe nawlekanki to smiec i wstyd. Moze gdzies tutaj na portalu moge sobie poogladac? No chyba ze to ktores z tych wielkich dziel Wielkiego Mistrza Jubilerskiego ktorymi handluja u mnie na bazarku i w kiosku pod Rotunda? To jest srebro z kamieniami, znaczy rzecz profesjonalna a nie jakas tam nawlekanka. Chetnie tez uklonie sie przed posiadanymi przez Pana dyplomami, nagrodami (jak rozumiem konkursy w ktorych mam stanac zeby odreagowac kompleksy Pan w cuglach wygrywa), legitymacjami korporacji oraz drogocennym wyposazeniem warsztatow. Ale domyslam sie, ze za krotki na to jestem, i zostanie mi lekko bezsilne wymienianie sie opiniami tutaj. A poki co zycze Szanownemu Panu dalszych rownie zachwycajacych sukcesow, bo nie smialbym przypuszczac, ze Szanowny Pan nie osiaga ich tuzinami. To sa dopiero SUKCESY...
marcin@giebultowski.com 2008-07-21 15:03:37

Pan to strasznie zakompleksiony jest; 1- kto i gdzie napisał ze jest Pan gorszy ?? 2-publikując utwór/dzieło/obraz poddaje się Pan osądowi i godzi się Pan na ocenę 3- kto Pana atakuje ? jest dyskusja o tym co Pan pokazał na zdjęciach, przecież to nie są Pana zdjęcia! ! 4- generalnie żle oceniono nazwy kolekcji - faktycznie są beznadziejne -5-to co Pan robi oceniano różnie, jak w życiu 6-kontrowersyjna jest nazwa przedmiotów które Pan pokazał, dla większości to nie biżuteria tylko rodzaj ozdób nazywanych nawlekankami 7- kto i kiedy powiedział ze słowo "nawlekanka" ma pejoratywny wydżwięk ? 8-zrobił Pan więcej niż 10 nawleczonych rzeczy - na zdjęciach jest 15 nawlekanek 9-fora są po to aby w sposób nieskrępowany wygłaszać poglady, nawet za komuny była mozliwość oddawania głosów "za kotarką", jak Panu formuła forum nie odpowiada to po co Pan się wpisuje? 10- gdzie Pan pokazywał tą od 24 lat robioną bizuterię - Black? Cameloty? Milano? konkursy w Gdańsku? Prezentacje? Legnica? jakaś zagranica? 11- skąd ten wątek o wyższości/niższości ? wszyscy są równi, tyle że robia różne rzeczy 12 - gdzie to "uparte i wsciekle nachalne wyglaszanie haselek? 13- taki Pan och-ach a do Forumowiczów zwraca się Pan per ty? 14- zapraszam na najbliższy konkurs http://www.stfz.art.pl/2008/prezentacje.html niech Pan pokaże co potrafi dobrej nocy zyczę
anonimowy forumowicz 2008-07-18 23:21:47

Sa trzy rzeczy ktore mnie zachwycaja w dyskusji na tym forum: 1. Wiekszosc osob odpowiadajacych na moje wpisy nie odnosi sie w jakikolwiek sposob do tego co napisalem tylko konsekwentnie (i rownie glupio) NIE NA TEMAT atakuje mnie samego, a nie to, co zrobilem, czyli kolekcje, co wyglada bardziej na chec zaistnienia i podniesienia sobie samooceny niz dorosla i rozumna wymiane opinii. Nie wiem, czy to bardziej smutne czy zalosne... 2. Wyraznie przejete od politykow uparte i wsciekle nachalne wyglaszanie haselek - nie na temat, ale krotkie i jak sie 100 razy powtorzy to wszyscy zapamietaja. Haslo "nawlekanie" to jest hit roku. Robie bizuterie od mniej wiecej 24 lat i nie wiem czy znajde 10 rzeczy w ktorych cos nawlekalem. Domyslam sie, ze w moim wypadku zadne taryfy ulgowe nie maja zastosowania, ale jesli jakis Pan Jubiler ktory ma Dyplom i Pracownie za 50 Tysiecy sprzeda wagon sznurkow perel to on NIC wspolnego z tym (az sie boje uzyc tego budzacego groze profesjonalistow terminu) "nawlekaniem" nie ma. Dobrze mysle? 3. Jakis czas temu zaproponowalem dyskusje na zywo, i zgodnie z moimi przewidywaniami NIKT sie nie zglosil. Czyzby pisanie tego co piszecie bylo mozliwe tylko dlatego ze ZADNE z was nie podpisuje sie prawdziymi danymi? A ja np. chetnie skonfrontuje to co WY robicie z tym co robie ja i chetnie sie dowiem dlaczego powinienm uznac WASZA wyzszosc. Ale w cywilizowanej wymianie opinii. No chyba ze ci ktorzy mnie atakuja robia to bo tylko to potrafia i nic tworczego nie robia i nie robili.
marcin@giebultowski.com 2008-07-18 21:23:20

WC nie no powala mnie Twoja pomysłowość. Mam propozycje...może ubiegniesz projektanta i sam zaprojektujesz linie łazienkową? Ale powiem Ci szczerze że na sedes to bym Cię sama posadziła. Może spuściłoby się z Ciebie ciśnienie(tak przy okazji). Nie możesz napisać że Ci się nie podoba (bo wcale nie musi) musisz popisać się swoją wątpliwą elokwencją. Szacuneczek i owacje na stojąco w Twoją stronę.
prawarękalewanoga 2008-07-16 19:08:06

ta dyskusja jest bezsesnu, róbmy to co sie podoba, a jeżeli to sie właśnie podoba to czemu tego nie robić i równiez zmywarka czy okap, nazwa to nazwa, uważam że nawet biżuteria w formie nawlekania jeżeli dobrze skomponowana jest jak najbardziej dobra. Marcin robi dobrą robotę. Myśle żeby juz zakończyc tą dyskusje bo prowadzi do niczego. pozdrawiam.
J.O 2008-07-16 16:40:36

a może to nie nazwa jest istotna, a wygląd? hm? a że szokuje? w dzisiejszych czasach do dobrego tonu należy szokowanie, co za różnica czym? jedni chcą tandetną panterką, samochodem, a inni biżuterią czy nazwą jej linii. uszanujmy tę odmienność. pozdrawiam
Sylwia 2008-07-16 15:48:19

mam do powiedzenia; Kolekcja -piekarnik, zmywarka , okap nie podoba mi się. Czekam z niecierpliwością na kolekcję umywalka, sedes, bidet.
WC 2008-07-16 14:51:00

Wc(?) a Ty co? jak nie bedziesz miał(a) ostatniego zdania to się kompleksów nabawisz? Nic konstruktywnego na temat kolekcji nie masz do powiedzenia to po co się wogóle udzielasz? SPAAAAAAAAAAM!!!!!!!!!!!!!!!!
prawarękalewanoga 2008-07-16 11:44:40

Raptem dwa tygodnie nikt się Panu nie wpisał i już Pan taki niedowartościowany, że przypominać się trzeba?
wc 2008-07-15 17:29:57

Drodzy forumowicze, zdaje sie, ze przyszedl czas, by zakonczyc te jakze urocza i pozyteczna wymiane zdan. Jestem naprawde przejety faktem, ze Wy, ludzie tak wszechstronnie wyksztalceni i utalentowani znalezliscie w nawale pracy (nowe duze zlecenia, dziesiatki pojedynczych wymagajacych klientow, nowe kolekcje, pokazy w kraju i zagranica, wywiady w mediach, oficjalne imprezy itd.) chwile, zeby oderwac sie od super wyposazeniach w swoich mistrzowskich pracowniach, i zdolaliscie pochylic sie nad moimi wynalazkami i wyrazic swoje super znaczace i cenne opinie. Bardzo dziekuje i pozdrawiam, zycze dalszych sukcesow! Wasz spelniajacy pozyteczna spolecznie role wąsaty nawlekacz sanitarny.
marcin@giebultowski.com 2008-07-15 13:29:35

Dziekuje, mam dosc swoich, poza tym wasze sa zapewne zbyt profesjonalne i zawodowe, jeszcze bym poniszczyl. Wiecie jak to jest z nawlekaczami bez dyplomu.
marcin@giebultowski.com 2008-06-28 00:04:34

Ja też ;) Moje elementy są trochę używane, ale doszoruję. Bedzie je łatwo użyć, bo mają otwory montażowe. Dla odmiany są produkcji krajowej
wielbiciel II 2008-06-27 20:05:43

witam Panie Marcinie, podziwiam Pana prace, bardzo mi się podobają, są niebanalne i pieknie skomponowane, jeżeli chciałby Pan to chętnie przekażę bezpłatnie leżące u mnie od dawna korale i elementy, Są w białym kolorze i bedą nadawały się do serii "bidet", "umywalka" , "sedes", pozdrawiam serdecznie, wielbiciel
Jurek 2008-06-27 13:31:24

Droga Alice in Wonderland, dziękuję za komplementy, to miło przeczytać coś pozytywnego na tym forum:-). Szkoda tylko, że nie podobają Ci się romantyczne nazwy poszczególnych modeli:-) Z zasady nie nazywam biżuterii, ale w tym przypadku nie mogłem się oprzeć:-)
marcin@giebultowski.com 2008-06-27 07:46:47

Drogi mgr artysto plastyku, to jest kolekcja pokazowa a nie do noszenia - to raz. Mam tłumaczyć, co znaczy "pokazowa" czy tego TEŻ was uczą na studiach, kończących się tak tak dumnie komunikowanym "mgr"? A poza tym to co robię jest naprawdę niezłe kompozycyjnie, tylko trzeba chcieć to zobaczyć:-) Z poważaniem, mgr dziennikarstwa i komunikacji społecznej (i nigdy w życiu nawet bym nie pomyślał, że posiadanie przeze mnie tytułu magistra (dodam ze kończyłem UJ) oznacza, że świetni dziennikarze i PRowcy bez tego mgr są amatorami. TO NIE TYTUŁ decyduje...
marcin@giebultowski.com 2008-06-27 07:43:14

czesc. Nie znam was ale musze przyznac, ze to na zdjeciach jest po prostu b rzydkie. Jak to nosic i nie urwac sobie ucha i szyi ? kompozycyjnie to poraz ka. Przydalby sie choć godzinny wyklad o podstawach podstaw poczatkowego projekowania. Amator nie bedzie artysta choc moze sie komus to to podobac. Jak jelonek :) i nie ma to nic wspolnego ze sztuka choc z robieniem swoje duzio
mgr. artysta plastyk 2008-06-25 14:47:10

Panie Giebułtowski! Podziwiam Pana za poczucie humoru i dystans do niepochlebnych komentarzy :) Razem z Corleone trzymam Pana stronę i wspieram z całych sił - niech Pan robi swoje! Szkoda tylko, że te nazwy takie bardzo AGD:( ale rozumiem, że nie miał Pan za bardzo na to wpływu... Biżuteria, tak jak kobieta nie musi się wszystkim podobać, bo chyba głupio byśmy wszyscy wyglądali w tym samym. Jedni jeżdżą rowerami inni tramwajami a jeszcze inni kabrioletami. Na tym świecie jest miejsce dla każdego i jego twórczości - poważnej bądź radosnej ;) Nie dajmy się zwariować, każdy ma prawo robić to co lubi i jeszcze brać za to kasę. Dlatego dziwię się komentującym negatywnie - są chyba dosyć sfrustrowanymi ludźmi. Serdeczne Pozdrowienia !!!
~Alice in Wonderland 2008-06-25 12:45:16

Ukłony bardzo serdeczne :))) Polecam się w razie potrzeby przeprowadzenia jakiejś niewielkiej, pokojowej vendetty :))))) PS. PJ ma wreszcie ładna okładkę!!! :)
Corleone 2008-06-25 00:51:32

Jestem zaniepokojony zmniejszajaca sie iloscia niepochlebnych komenatarzy na temat moich wąsatych nawlekanek. To ja myslalem ze ja wywoluje porzadne emocje a nie chwilowe oburzenie. Chyba wiem co moze zadzialac - obejrzyjcie okladke najnowszego Polskiego Jubilera:-) A przy okazji - serdeczne podziekowania dla Corleone za wpis!
marcin@giebultowski.com 2008-06-24 20:31:58

hmmmm. Jedyna rada - nie przejmować się :) Co do krytykantów - odwieczna odpowiedź - ZRÓB LEPSZE. Kolczyki jak dla mnie trochę "ryzykowne wagowo" Co do całości się wypowiadać nie będę ponieważ opale/kamienie opalopodobne wybitnie nie są tym w czym gustuję :) - tylko tyle. Całość przedstawiona wsposób "smaczny" dla odbiorcy.
Ebola 2008-06-19 12:22:53

lewa rączko ale wypowiedź chyba nie pod tym tematem bo tu się nikt kto nie jest złotnikiem pod złotnika nie podpina...
prawarękalewanoga 2008-06-15 00:54:34

lewa rączko ale wypowiedź chyba nie pod tym tematem bo tu się nikt kto nie jest złotnikiem pod złotnika nie podpina...
prawarękalewanoga 2008-06-14 23:47:08

hmm, przecież producenci sztucznej biżuterii nie są konkurencja dla złotników i odwrotnie.. to zupełnie inny rynek, inne ceny, inni klienci..., a popyt kreuje podaż, jakby nie było amatorów sztucznej bizuterii, takowa nie byłaby produkowana.. a na końcu artykułu jest świetne podsumowanie "Oryginalnie, z pomysłem i zabawnie…", i trzeba tak to odbierać, przecież wiadomo , że w Desie tego nie kupisz...
Magda 2008-06-14 23:17:31

Bufoniarstwem jest podpinanie się róznych dziwnych artystów pod złotnictwo
lewarękaprawanoga 2008-06-14 22:59:02

Bufoniarstwem jest sposób w jaki niektórzy złotnicy wypowiadają się o innych artystach, którzy złotnikami nie są.
prawarękalewanoga 2008-06-14 22:15:47

linia zmywarka i lodówka dla mnie najlepsze... ale , fuj! nazwa okropna.. ;-P
Magda 2008-06-14 21:46:01

To jest ciekawa alternatywa dla nowoczesnej i drogiej biżuterii. Nie wszystkich stać na brylanty…( i jak ktoś pisze o szlachetnych metalach i naturalnych kamieniach , że to „bufoniarstwo”, to całkowicie nie zna się na rzeczy) Choć osobiście zupełnie nie gustuję w tzw. ”nawlekarkach”, to jednak jest w Pana pracy jakiś styl i smak, Pan się marnuje jako „nawlekacz”, już sobie wyobrażam cos w tym stylu, tylko w platynie, z szafirami.. emalią..….byłoby ciekawie…
Magda 2008-06-14 21:43:23

Dzieki prawarękalewanoga :)))) Z wzajemnoscią! :)
Corleone 2008-06-14 21:29:25

Corleone-lubię Cię;D i za to, że Corleone to mój filmowy hero i za normalne podejsie do sprawy...nareszcie ktoś z wyobraźnią ;) ;P
prawarękalewanoga 2008-06-14 19:26:52

Panie Marcinie :) Prosze nie brać sobie do serca słów krytykantów (bo nie krytyków!). Na świecie są jeszcze ludzie wolni od zawiści i chęci dokopania bliźniemu z powodu choćby tego, że ten bliźni istnieje i ma czelność coś stworzyć, a następnie pokazać to publicznie :) Taki bliźni może okazać się lepszy od nas samych, a to boli i powiększa frustracje - jak widać! Świetna biżuteria, rewelacyjne zdjęcia, a konotacje z sprzętem kuchennym - palce lizać! Pan robi sztukę, sztuka może być robiona ze wszystkiego i każdą, dowolną metodą, bez ograniczeń. Super, jeśli w dodatku jeszcze jest użytkowa. Natomiast ci przy stole złotniczym to często tylko rzemieślnicy... Z całym szacunkiem, ale też z naciskiem na "tylko". Sztuka jako zjawisko bywa, że jest im obca, nie "kumaja takich dziwolągów", wiec w swoim ciasnym horyzoncie myślowym stawiają zrozumiała dla siebie barierę: złotnik = stół złotniczy, brak stołu złotniczego = fuj! Można pluć! Śmieszne, prawda? Jestem z Panem, gratuluję i bardzo prosze: niech www.spolecznie-potrzebni-nawlekacze.pl powstanie naprawde! :)))) Nie dajmy się wtłoczyć w ciasne horyzonty! :)
Corleone 2008-06-14 17:34:05

To jest kolekcja promocyjna i komercyjna, stworzylem ja na zlecenie konkretnej marki i nie pamietam zebym to ukrywal, zreszta wspolpracuje z bardzo wieloma markami i robie dla nich wiele rzeczy. Jesli ktos akceptuje dzialalnosc bezwzglednie artystyczna i nie uznaje absolutnie wspolpracy z obrzydliwymi kapitalistami (nawet tej nie krepujacej swobody tworczej) to rzeczywiscie nie ma czego tu szukac i powinien z oburzeniem zamknac strone:-)
Marcin Giebułtowski 2008-06-14 15:34:27

Wszystko ładne, ładnie skomponowane,choć z gotowych elementów.Nie ma tu jubilerstwa i złotnictwa ale jest plastyka.To nie są ozdoby na choinkę, choć daleko im do dzieła sztuki. To poprawny dodatek do ubrania zarówno kolorystycznie jak kompozycyjnie poprawny.W końcu ten surowiec-koraliki-też projektował jakiś plastyk. To co mnie się nie podoba-to idea. W uzupełnieniu kompletu powinien być młynek do odpadów czy krajalnica. A tak nie wolno się prostytuować. Tu by raczej powinien wkroczyć jakiś stylista i wymysleć piękne ,poetyckie nazwy np,,wariacja na calgonit pięć w jednym a wystarczy jedna kropelka bo w końcu jesteś tego warta,, A panu G., jak się nauczy oprawiać te koraliki i komponować je tak jak to zaproponował , wróżę dobrą przyszłość.
nobob 2008-06-14 12:38:31

Ja też zachwycam się pięknymi wyrobami złotników i podziwiam ich bo fach trudny ale dający mnóstwo satysfakcji. Ale tak apropo ...czy Giebułtowski gdziekolwiek powiedział, że jest ZłOTNIKIEM??!! Nie wydaję mi się. On zajmuję się BIżUTERIą nie złotnictwem!!!!! Wbrew pozorom dwie różne sprawy. Chyba nie potrzeba tutaj porównywać Porsche z autobusem bo i Pan jak i on może być w tym wypadku Porsche. On wśród twórców biżuterii z gotowych półfabrykatów a Pan wśród złotników. I to tyle.
prawarękalewanoga 2008-06-13 11:06:52

Ja też zachwycam się pięknymi wyrobami złotników i podziwiam ich bo fach trudny ale dający mnóstwo satysfakcji. Ale tak apropo ...czy Giebułtowski gdziekolwiek powiedział, że jest ZłOTNIKIEM??!! Nie wydaję mi się. On zajmuję się BIżUTERIą nie złotnictwem!!!!! Wbrew pozorom dwie różne sprawy. Chyba nie potrzeba tutaj porównywać Porsche z autobusem bo i Pan jak i on może być w tym wypadku Porsche. On wśród twórców biżuterii z gotowych półfabrykatów a Pan wśród złotników. I to tyle.
prawarękalewanoga 2008-06-13 10:10:48

prln i Marku, coś mylicie, piszecie o różnych bajkach, chociaż każdy a Was ma rację, ale tak jak nie można porównywać autobusu z samochodem Porsche, chociaż oba służą do,przewozu ludzi, tak samo nie można porównywać złotnictwa z nawlekactwem. To są dwie bardzo różne sprawy. Nie mieszajmy ich, I szanujmy - naprawdę!!! nawlekaczy, i złotników. A nawlekaczy ( to nie obraźliwe słowo) proszę o nie nazywanie siebie złotnikami. A kto jest złotnikiem?? Ładną definicję znalazłam tutaj; http://www.stfz.art.pl/forum/viewtopic.php?t=293 cytuję; [i]Złotnictwo to dziedzina działalności złotnika. Złotnik to osoba, która przy stole złotniczym przy użyciu narzędzi i technik złotniczych wykonuje przedmioty z metali szlachetnych[/i] . "[i]Nadziewanka" - przedmiot który w środku ma 'coś", np; krem, nadzienie, farsz, inny przedmiot, także nic, - czyli dziurkę[/i] Koń jaki jest, każdy widzi. pozdrawiam andrzej bielak ps Złotnik który stosuje inne materiały i techniki dalej jest złotnikiem. Stosując tylko inne materiały i techniki nie jest się złotnikiem. tyle
kw 2008-06-12 23:57:06

Pan Giebułtowski "z żalem " porzucił forum 12.VI. o godz 01.13 i zamknął sprawę, a tu znowu Giebułtowski 12.VI o 19.00 wpisuje się na forum, Oszust podszywający się?? ja się podpisuję z imienia i nazwiska, mój e-mail nowak@spolecznie-potrzebni-nawlekacze.pl
nowak kowalski 2008-06-12 23:33:27

Nie generalizuję, pisałem o złotnikach zdolnych, którzy nie tylko warsztatem, ale i stylem i dobrym smakiem zachwycają takich jak ja – amatorów ręcznej, koronkowej roboty - pięknej biżuterii. Ja swój zachwyt okazuję w najprostszy sposób – kupuję te małe dzieła sztuki ku ogromnej uciesze mojej żony. Ale prawdą jest, że takich naprawdę zdolnych złotników to jest nie wielu…
Marek 2008-06-12 22:47:47

No dobra bycie złotnikiem to ciężka praca i jest tak jak mówisz Marku... ale....no własnie w tym zawodzie jest tak jak w każdym zdarzają się pasjonaci i totalne beztalencia. A Ty generalizujesz. Wasze wypowiedzi to przejaw ignorancji dla pracy innego człowieka. To tak jakby tylko złotnicy mogli być artystami w tej branży a przecież to bzdura bo gdyby tak było byłoby potwornie nudno. Giebułtowski gdyby nie był artystą zdolnym i interesującym nie zdobył by takiego rozgłosu i uznania. Po co toczyc piane z ust...podobać się Wam nie musi ale szanujcie czyjąś pracę...tym bardziej ,że nie wiecie ile zaangażowania kosztuje ona człowieka który się nią zajmuje. Sama będę się szkolić do zawodu złotnika ale napewno nie będę nadętym bufonem który poza swoim "genialnym warsztatem i misją jaką jest ubieranie kobiet w szlachetne materiały oraz nieustannym wgapianiem się w koniec własnego wypolerowanego ściereczką do srebra nosa" nie będzie widział nic poza tym...Konstruktywna krytyka - tego mi tu brakuje.
prawarękalewanoga 2008-06-12 21:00:53

Ojej, widze ze baaardzo podpadlem mistrzom palnikow i ich fanom. Ale ciekawe czym - tym ze smiem im wchodzic w droge? A moze statystycznie zanizam poziom jakosci bizuterii? Albo jescze nie wiadomo czym? Na pewno wiadomo ze okrutnie podpadlem:-)Chetnie podyskutuje na ten temat ale naprawde i na zywo, a nie za pomoca forumowych ciosow zza wegla. Sa odwazni? Mowie o identyfikacji z imienia i nazwiska oraz checi spotkania sie? Moze jakies forum pod patronatem PB info? Moj email w stopce.
Marcin Giebultowski / marcin@giebultowski.com 2008-06-12 19:00:44

Podstawowy warsztat jubilera-złotnika to kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych… i to bez żadnych nowoczesnych maszyn do produkcji masowej… To ciężka, rzemieślnicza praca z palnikami, szlifierkami itp…To ogromna wiedza o kamieniach, metalach zdobywana przez wiele lat, to ogromna precyzja i cierpliwość i to wszystko musi być jeszcze okraszone zdolnością, smakiem, stylem i artyzmem.. To praca nad jednym małym pierścionkiem ciągnąca się nawet tygodniami, żeby dopieścić, wychuchać, żeby nie było w tym widać tego całego trudu, żeby kobieta, która założy ten pierścionek była najszczęśliwszą kobietą na świecie… To wszystko w porównaniu z nawlekaczami… wybaczcie, ale nawet szkoda słów… Złotnik wykonuje biżuterię podczas, gdy nawlekacz wypełnia niszę rynkową…
Marek 2008-06-12 16:30:45

nie wiem czy zawistne, nie wiem czy matoły, ale jak ktoś wchodzi w środowisko zdominowane przez złotników to musi liczyć się z uwagami także krytycznymi tym bardziej, że do swojej solidnej ale normalnej działalności dorabia ideologię ( poczytajcie wywiad z autorem http://kobieta.wp.pl/kat,62394,title,Marcin-Giebultowski-projektant-bizuterii,wid,9102942,wiadomosc.html?ticaid=160e8 ) podobnie zresztą wypowiadał się Sebaba widać oni tak mają, jak chce samych pochwał nie prezentuje sie na portalach dla egzaltowanych panienek,
kw 2008-06-12 16:06:56

zawistne matoły ;D
eh 2008-06-12 15:52:17

ech, może faktycznie za dużo krytyki.. to nie wina MG, że o nim piszą, tylko pretensje do portalu, że takie rzeczy promują...
Marek 2008-06-12 15:38:06

Z zalem porzucam te blyskotliwa dyskusje ekspertow od bizuterii i specjalistow od wszystkiego, w tym mojej tworczosci, bo jeszcze chwila, a zaczne sie tlumaczyc i przepraszac:-) Zycze kolejnych oszalamiajacych sukcesow bizuteryjnych, pozdrawiam i lece dalej nawlekac (bo co ja innego moge), Wasz nawlekaczwasacz.
Marcin Giebultowski 2008-06-12 01:13:31

pytałem na serio czy jest Pan złotnikiem, ale Pan nie potratkował poważnie mojego pytania, poczytałem o Panu i internecie i już wiem, np; Marcin Giebułtowski Biżuteria z koralików: kolczyki 10-30 zł, bransoletka od 50 zł, naszyjniki od 70. Tel. 607-319-780. albo; Przez długi czas robiłem biżuterię, która jest dosyć niepodobna do tego, co robię dzisiaj. Była to głównie biżuteria z drutu miedzianego, rozmaite koraliki na sznurku, różne plecione historie mozaikowe z drutu i lakieru do paznokci. albo; Zacząłem robić różne rzeczy z drutu, doszedłem do koralików, do oprawiania tych koralików w drut, a potem pojawiły się tzw. "wąsy", które się okazały moim ukochanym elementem. teraz wszystko jest jasne Pan jest "wąsaczem".
kw 2008-06-11 23:31:06

prln - ja widzę różnicę, masz rację, zaczynając kilkanaście lat temu ( jako uczeń gimnazjum ?) , Pan Marcin swoim doświadczeniem zdecydowanie przewyższa dziewczynki i studentki robiące w przerwach, poza tym one na pewno nie potrafiły by płyty ceramicznej zrobić, nie mówiąc o zmywarce.
az 2008-06-11 23:14:43

I tu się zgodzę. Pełno tego i ze sztuką to nie ma nic wspólnego a te dziewczyny z artystkami. Ale trzeba umieć odróżniać kilkanaście lat doświadczenia Giebułtowskiego a 3 minutowe skręcanie kolczyków w przerwach między wykładami na uczelni.A i tak mam wrażenie po komentarzach, że nikt tu różnicy nie widzi...dziwne
prawarekalewanoga 2008-06-11 18:39:41

nizają
az 2008-06-11 13:46:20

No właśnie! Pięknie dziewczynki nawlekają i w internecie sprzedają, artystkami się zwą i pięknie niżą...
antynawlekacz 2008-06-11 13:14:41

No cóż...nazywaj tą technike zreszta jak chcesz. Dla mnie to prymitywne określenie. Nawlekać to sobie może dziewczynka makaron na sznurówke.
prawarękalewanoga 2008-06-11 00:06:39

Właśnie, nawlekana z gotowych komponentów. Czyli nawlekanka ;) A nawlekanka to sztuka :D To je IDEA!
antynawlekacz 2008-06-10 23:33:43

Nawlekanki?nawlekacz?....cóż za inspirujące określenie. Trochę powagi prosze państwa. Nie jesteśmy w piaskownicy. To jest biżuteria z gotowych komponentów, wymagająca precyzji i wypracowania doskonałego warsztatu i wyczucia. Tylko ignorant pokusi się o stwierdzenie, że jest to technika banalna i artysta idzie po najmniejszej linii oporu. Jest to sztuka a o wielu projektach złotniczych nie da się tego powiedzieć.
prawarękalewanoga 2008-06-10 23:26:40

Nie jestem zlotnikiem, jestem tylko i wylacznie nawlekaczem, jakkolwiek zaspokajajacym wazne potrzeby spoleczenstwa. Wiecej informacji: www.spolecznie-potrzebni-nawlekacze.pl/wiadomosci.dla.prawdziwych.artystow
Marcin Giebultowski 2008-06-10 20:18:01

Panie Marcinie ! Czy Pan jest złotnikiem?? tak z ciekawości pytam.
kw 2008-06-10 12:27:45

Dziekuje za okreslenie "nawlekacz", bardzo sie ubawilem, chyba wstawie na wizytowke:-) Nie od dzis wiem ze nawet najbrzydszy pierscionek ze zlej jakosci srebra przez niektorych bedzie ceniony wyzej niz solidna bizuteria wykonana inna technika. Tak trzymac, podstawa to otwarte i rozumne podejscie do bizuterii i zycia:-)
Marcin Giebultowski 2008-06-10 10:03:36

faktycznie, przeoczyłam dość zabawne nazwy :D Ciekawe, czy założyłabym okap lub płytę ceramiczną do sukni wieczorowej...? Producent nie wziął pod uwagę skojarzeń dość rzeczywistych z nazwami sprzętu AGD. Jako kobieta zdecydowanie mówię NIE takim nazwom!!! Nie chcę, żeby moja kuchnia wychodziła za mną z domu...heheh...
aurora 2008-06-06 12:39:58

auroro ! zobacz materiał z pracowni p. Giebułtowskiego, siedzi w kuchni przy stole i nawleka, to nie jest złotnictwo, to wykonywanie ozdób, prawda że w przemyślany sposób, linia "zmywarka" kamienie w kolorze błękitu wody, "piekarnik" ciemnie - przypalone kamienie, "lodówka" - jak kryształki lodu, nie rozumiem tylko "okapu", bo "płytę ceramiczną" znowu kumam, i dobrze że mamy nawlekaczy bo spełniają ważną społeczną rolę, zaspokajając ważne potrzeby naszego społeczeństwa
kw 2008-06-06 12:05:48

a ja się będę upierał przy swoim.. nawlekanka to nie jest biżuteria, do tego te nazwy to jak jakaś kpina.. "Jak określił sam projektant to linia nowoczesna, techniczna, metaliczna, geometryczna i stylowa. " - no, panie projektancie.. gratuluję skromności! ale o to chodzi.. żeby byle badziewie odpowiednio zakreklamować i ubrać w piękne ... .." (...)duch doskonałości, innowacyjność oraz harmonia w estetyce (...)" autor artykułu ładnie pisze.. ale do tych słów te nawlekanki zupełnie nie pasują...
Marek 2008-06-06 11:59:00

no, moi kochani...a jednak nawlekanki mogą być i bardziej artystyczne, ale dalej pozostaną"nawlekankami" . Ogólnie rzecz biorąc nie chodzi raczej o to, że ktoś coś nawleka tylko JAK to robi ;) kto się pokusi o komentarz w tej sprawie drodzy ARTYŚCI? Pytam, ponieważ jak widzę, nazwa "nawlekanka" obejmuje ogromny obszar BIŻUTERII i właśnie Pan Giebułtowski to pokazał :)
aurora 2008-06-06 11:21:40

 
NEWSLETTER
 
Zapisz się do newslettera


 
NEWS
 
 
LINKI ZEWNĘTRZNE
 
 
Kontakt  |  Redakcja  |  Reklama  |  Regulamin

Copyright © 2008 Polska Biżuteria. Wszelkie prawa zastrzeżone. Realizacja L77