Mistrz Franciszek Wiegand
Przedstawiamy Wam mistrza zegarmistrzostwa – Franciszka Wieganda. To postać nietuzinkowa. Warto przyjrzeć się jego pracy i pięknym zegarom, które pochodzą z jego pracowni. Zapraszamy na opowieść o pracy i pasji!
Złota Pęseta w rękach Franciszka Wieganda
Firma zegarmistrzowska Wiegand istnieje już ponad 70 lat. Założył ją w 1933 roku mój ojciec, Ryszard Wiegand, rodowity tarnogórzanin. O wyborze zawodu zegarmistrza zadecydował nieszczęśliwy wypadek, który uniemożliwił mu pracę w wyuczonym zawodzie mechanika samochodowego.
Również ja początkowo nie wiązałem swojej przyszłości z rodzinną firmą. Jako młody człowiek interesowałem się mechaniką, samochodami i budową miniaturowych silników spalinowych. Zdobyłem zawód tokarza, a później, w liceum ogólnokształcącym, średnie wykształcenie. Po maturze przez 20 lat pracowałem w różnych laboratoriach pomiarowych.
|
| Ocena: 3,60 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Zdobyte tam doświadczenie wykorzystałem w pracach nad zegarami mechanicznymi. Zachęcony przez ojca, już w latach 50., rozpocząłem budowę pierwszego zegara astronomicznego. Nie spodziewałem się nawet, że odtąd upływający czas odmierzać będą zegary, które sam skonstruuję. W 1962 roku zdałem egzamin czeladniczy. Po śmierci ojca w 1980 roku odziedziczyłem jego cały bogato wyposażony warsztat. Siedem lat później złożyłem egzamin mistrzowski w zawodzie zegarmistrza.
|
| Ocena: 3,83 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Zafascynowany pracą nad pierwszym zegarem astronomicznym, przystąpiłem wkrótce do konstruowania kolejnego (ukończony w 1978 roku). Wprowadziłem wiele ulepszeń – drugi zegar w całości wykonałem samodzielnie, a wszystkie części sporządziłem ręcznie. Pierwszy wykonany przeze mnie zegar obecnie znajduje się w Łańcucie, u mojego przyjaciela, prof. Andrzeja Kwolka. Budowa obydwu zegarów była dla mnie bardzo pouczającą pracą. Doświadczenie, które zdobyłem przy ich konstrukcji, jest zasługą mojego ojca, który poświęcił mi wiele swojego czasu i cierpliwości, przekazując swoją wiedzę i wtajemniczając mnie w arkana sztuki zegarmistrzowskiej.
|
| Ocena: 3,50 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Mój ojciec bardzo wcześnie zaczął przekazywać mi tajniki zawodu zegarmistrza. Dzięki jego pomocy pierwszy zegar astronomiczny skonstruowałem w latach 50. ubiegłego wieku, gdy miałem zaledwie 9 lat. Budowa tego zegara była niezwykle cennym doświadczeniem. Przekonałem się wtedy, ile trudu, umiejętności i precyzji wymaga skonstruowanie zegara astronomicznego, aby mógł spełniać on swoje zadanie. Ojciec pomógł mi w sporządzeniu całej dokumentacji oraz doborze odpowiednich materiałów. Wszystkie elementy wykonałem ręcznie.
|
| Mostek chroniący oś sekundową |
| Ocena: 3,50 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Pracę nad budową zegara astronomicznego rozpoczyna się od sporządzenia rysunku technicznego, dokumentacji technicznej oraz planu czynności. Następnie konieczne jest wyszukanie odpowiednich materiałów, np. skrzynki zegara, ciągle modernizowane i udoskonalane, wykonane są z drewna, które sezonuje się nawet przez dwadzieścia lat.
|
| Mechanizm zegarka z wolnym wychwytem sprężynowym |
| Ocena: 3,67 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Moją główną specjalizacją – a zarazem największą pasją – jest konstruowanie precyzyjnych zegarów astronomicznych najwyższej klasy. Zegary z wolnym wychwytem sprężynowym posiadają aż cztery rubiny w kotwicy (inaczej niż w zegarach z wychwytem Grahama), dwa rubiny w sprężynie wahadłowej oraz sześć łożysk rubinowych w płytach głównych. Ponieważ nie mogłem znaleźć wykonawcy rubinów, sam podjąłem się szlifowania i wiercenia w nich otworów, co jest bardzo żmudną i czasochłonną pracą. Obecnie łożyska rubinowe sprowadzam ze Szwajcarii, natomiast palety rubinowe szlifuję samodzielnie w moim warsztacie.
|
| Mechanizm wskazówkowy z przeciwwagą |
| Ocena: 3,50 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Skonstruowałem mechanizm zegarka kieszonkowego, według własnej koncepcji, a także budowałem inny zegarek kieszonkowy, tym razem w całości: z mechanizmem, tarczą, wskazówkami, kopertą i grawerem. Przygotowałem też zegar wieżowy elektroniczny własnej konstrukcji, tj. zegar matkę i cztery zegary wtórne, dla których charakterystyczne jest to, że wskazówki przesuwają się płynnie co minutę, a każdy zegar wtórny można osobno przestawiać do przodu i tyłu.
|
| Ocena: 3,50 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
W obszarze mojej aktywności zawodowej znajduje się nie tylko budowa czasomierzy, ale i ich konserwacja. Przeprowadziłem renowację dwóch zegarów na tarnogórskim rynku oraz ogromnego zegara wieżowego w Recklinghausen. Obecnie przygotowuję dwa zegary wieżowe, które konstruuję z myślą o wyeksponowaniu ich w budynkach pałacowych, gdzie często przewidziane jest miejsce na takie zegary. Ich cechą charakterystyczną będzie budowa raczej niespotykana w czasomierzach wieżowych – ułożyskowanie na rubinach, wolny wychwyt oraz bicie godzin i kwadransów. Dotychczas wykonałem pięć modeli zegarów z wychwytem szwajcarskim.
|
| Ocena: 1,00 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Zawsze marzyłem o wykonaniu modelu wychwytu szwajcarskiego, który byłby wizytówką mojego zakładu zegarmistrzowskiego. Model ten jest symbolem i znakiem rozpoznawczym dla zegarmistrzostwa. Ponadto chciałem udowodnić, że efekt żmudnej, ale fascynującej pracy zegarmistrza, może być dziełem sztuki i można przyrównać go do najpiękniejszej biżuterii.
|
| Ocena: 3,88 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Artykuł i zdjęcia pochodzą z pięknie wydanego folderu p. Franciszka, który został nagrodzony w roku 2007 w drugiej edycji konkursu Złotego Smoka za jedno z najlepiej opracowanych wydawnictw.
Franciszek Wiegand |